Wynagrodzenia radnych w prokuraturze

Prokuratura Okręgowa w Zamościu sprawdza czy radni powiatu krasnostawskiego, zatrudnieni na co dzień w SP ZOZ w Krasnymstawie, mogli pobierać wynagrodzenie za pracę w szpitalu w czasie, gdy brali udział w sesjach rady.

Jakiś czas temu do Prokuratury Rejonowej w Lublinie trafił donos na kilku radnych powiatu krasnostawskiego. Jego autor zarzucił im nielegalne pobieranie wynagrodzenia za pracę wykonywaną na rzecz swojego zakładu pracy w czasie, gdy radni w owej pracy nie byli, bo brali udział w sesjach rady. Zastanawiał się, jak to jest możliwe. Czy radni bilokują czy stoją ponad prawem? – pytał. Okazało się, że oskarżenia dotyczą przede wszystkim radnych Andrzeja Korkosza, Andrzeja Grabka i Piotra Suchoraba – zatrudnionych w SP ZOZ w Krasnymstawie. Lubelska prokuratura śledztwo przekazała Prokuraturze Okręgowej w Zamościu, obecnie sprawie przygląda się policja. Tymczasem Piotr Matej, dyrektor krasnostawskiego szpitala, zapewnia, że do złamania prawa nie doszło. Radny Korkosz, na co dzień chirurg w SP ZOZ, czas poświęcony na udział w sesjach rady powiatu odrabia w szpitalu na dyżurach lub dodatkowych godzinach w poradni chirurgicznej. Matej zapewnia, że nie są one traktowane wówczas jako godziny nadliczbowe. Podobnie rzecz ma się z Suchorabem, kierownikiem działu rehabilitacji w szpitalu. Radny Grabek dokonuje z kolei ewidencji zgłoszeń wyjść na czas wykonywania obowiązków radnego (nie są one później zaliczane mu do czasu, za który przysługuje wynagrodzenie). (kg)