Wynosili kolejne ciała

Tragiczny bilans ostatnich dni. Od wigilii (24 grudnia) do czwartku (2 stycznia) policjanci z miasta i powiatu dostali aż cztery zgłoszenia o nagłych zgonach. W co najmniej dwóch przypadkach zapadła decyzja o wszczęciu śledztwa.

W dzień wieczerzy wigilijnej, około południa, służby ratunkowe pojechały do bloku przy ul. Kopernika w Chełmie. Jak wynikało ze zgłoszenia, syn 60-letniego mężczyzny nie mógł dostać się do mieszkania ojca. 29-latek był zaniepokojony, bo od dłuższego czasu nie mógł się skontaktować ze swoim ojcem, na dodatek spod drzwi mieszkania mężczyzny na pierwszym piętrze wydobywał się specyficzny, nieprzyjemny zapach. Strażacy weszli w maskach do środka i ujawnili zwłoki 60-latka, były w bardzo zaawansowanym stadium rozkładu.

(28 grudnia) Ujawnione zostały zwłoki 40-letniego mieszkańca gminy Wierzbica. Tego dnia, po południu, do domu mężczyzny przyszła w odwiedziny siostra. To ona znalazła ciało. Sprawę nagłej śmierci mężczyzny w sile wieku bada teraz prokuratura. Wiadomo, że 40-latek delektował się wcześniej alkoholem w obecności swojego kolegi i najprawdopodobniej w jego obecności zmarł, ale udział osób trzecich w śmierci mężczyzny został wykluczony.

Również siostra znalazła ciało 59-letniego mieszkańca gminy Siedliszcze (w czwartek wieczorem, 2 stycznia). Kobieta przyszła w odwiedziny do mieszkającego samotnie brata, znalazła go wiszącego na lince przywiązanej do belki pod dachem w komórce gospodarczej na terenie posesji. Wstępne oględziny miejsca i ciała denata wskazały na samobójstwo.

Również 2 stycznia, kilka godzin wcześniej, ujawnione zostały zwłoki mieszkańca Dubienki. Ciało 53-latka znalezione zostało na podwórku przed domem mężczyzny. Dokładna przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana. (pc)