Wypadł z okna i wrócił

O tym, co jeden z mieszkańców ul. Kredowej zrobił w minioną środę, mówili wszyscy jego sąsiedzi. (13 listopada) Rankiem mężczyzna wyskoczył z okna swojego mieszkania na drugim piętrze.

Podobno był w ciągu alkoholowym, więc żona zamknęła go w domu, by już więcej nie rozrabiał. Mężczyzna jednak, niczym bajkowa Roszpunka, postanowił się wydostać z „komnaty”. Wpadł na pomysł, że zwiąże ze sobą kilka szmat i opuści się przez okno na dwór. Spadł, ale trawa lekko zamortyzowała upadek. Nie odniósł poważniejszych obrażeń, a karetka pogotowia, którą wezwała jego żona, przetransportowała go do szpitala.

Na oddział ortopedii jednak nie dotarł, bo już na SOR-ze zdecydował się uciec. Jak miał później powiedzieć interweniującym ratownikom, „pić mu się mocno chciało”, więc postanowił wrócić do domu. Oniemiała żona, widząc męża w drzwiach, ponownie wezwała służby. Policja i medycy wieczorem znów zjechali na Kredową, a karetka po raz drugi zawiozła pacjenta do szpitala. (pc)