Wyrzucił psa z auta?

Kobieta, która widziała, jak jadący przed nią kierowca zatrzymuje się przy poboczu, a następnie wyrzuca z auta psa i ucieka, złożyła zawiadomienie w komendzie, a zdjęcie samochodu udostępniła w sieci. Liczyła, że nieodpowiedzialny właściciel czworonoga poniesie konsekwencje, tymczasem wszystko rozeszło się po kościach, bo pies zniknął.

Sytuacja miała miejsce na drodze krajowej nr 12, w poniedziałkowe popołudnie (28 maja).

– Jechałyśmy z koleżanką. Na wysokości Siedliszcza, kierowca jadącego przed nami audi zaczął hamować, włączył kierunek i zjechał na pobocze. Wyrzucił psa w typie husky z czarną obrożą, który prawie wpadł pod koła mojego samochodu. Jechałyśmy z koleżanką. Bardzo się spieszyłyśmy, dlatego nie mogłyśmy się zatrzymać. Zdążyłyśmy tylko zrobić zdjęcie tego auta. Próbowałyśmy je dogonić, ale samochód skręcił w boczną drogę. Wracając myślałyśmy też, że znajdziemy psa. Próbowałyśmy go szukać, ale bezskutecznie – opowiada pani Monika.

Kobieta poinformowała o całym zdarzeniu policję, a informację o całym zajściu opublikowała w internecie. Od razu posypały się komentarze potępiające zachowanie kierowcy audi i policjantów: „Też kiedyś byłam świadkiem, jak facet wyrzucił psa z auta do lasu. Powiadomiłam Straż Ochrony Zwierząt, oni policję. Podałam numery rejestracyjne i nic… Bo psa nie znaleźli. Mimo że tłumaczyłam, iż prawdopodobnie uciekł do lasu, bo się spłoszył, gdy podjechałam pod niego autem. Mógł być w innej miejscowości, ale chyba mieli to głęboko w nosie. Miałam wrażenie, że policjant, z którym rozmawiałam najzwyczajniej w świecie kpi sobie ze mnie (…)”.

Mundurowi namierzyli po widocznych na zdjęciu numerach rejestracyjnych właściciela auta i przesłuchali mężczyznę. Ten opowiedział im, że pies pojawił się nagle przed samochodem – wybiegł z przydrożnego rowu niemal prosto pod koła audi, dlatego kierowca zaczął hamować. Co potem stało się z psem, tego nie wiadomo, dlatego sprawa zostanie oficjalnie umorzona.

– Nieraz wyskoczyło mi zwierzę na jezdnię i inaczej to wyglądało… Żałuję, że nie mam kamery samochodowej – komentuje kobieta. (pc)