Wyskoczył z trzeciego piętra

64-letni mężczyzna wypadł z trzeciego piętra bloku na osiedlu XXX-lecia. Wszystko wskazuje na to, że była to próba samobójcza.

Czwartek, godzina ósma rano. W jednym z bloków na osiedlu XXX-lecia rozgrywa się dramat. Z okna trzeciego piętra wypada 64-letni mężczyzna. Przechodnie są wstrząśnięci widokiem leżącego przed blokiem rannego człowieka. Służby ratunkowe zawiadamia przerażona rodzina mężczyzny. Na miejsce od razu przyjeżdża pogotowie i policjanci. Okazuje się, że 64-latek doznał wielonarządowego urazu, ale upadek z ponad dziesięciu metrów przeżył. Mało tego – mężczyzna był przytomny i świadomy tego, co się wokół niego dzieje. Został przewieziony do chełmskiego szpitala.

Najpierw trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Nie był jednak w stanie zagrożenia życia, co przy upadkach z takiej wysokości wydaje się wręcz niewiarygodne. Potem został przewieziony na oddział urazowo-ortopedyczny. Ma urazy nóg i miednicy. Okoliczności tej sprawy badają chełmscy policjanci. Wiele wskazuje jednak na to, że 64-latek chciał popełnić samobójstwo. Wybrał metodę, która nie mogła przejść bez rozgłosu na osiedlu.

– Ludzie są w szoku. Nie pamiętam takiej niewiarygodnej historii, gdy to człowiek wypadł z trzeciego piętra. To cud, że przeżył – mówi jeden z naszych rozmówców.
64-latek ponoć miewał już wcześniej myśli samobójcze, ale szczegóły zdarzenia są ustalane.

– Wyjaśniamy czy był to nieszczęśliwy wypadek czy też mężczyzna wyskoczył z okna – mówi podkom. Ewa Czyż, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Samobójca dopnie swego

Depresja i myśli samobójcze to plaga ostatnich czasów. Psychologowie mówią, że przyczyny mogą być różne: problemy zdrowotne, rodzinne, finansowe, uzależnienia od alkoholu, narkotyków, ale też – zwłaszcza u nastolatków – uzależnienie od internetu. Sylwia Choma, chełmski psycholog, przyznaje, że liczba zachorowań na depresje rośnie. Coraz więcej ludzi ma też myśli samobójcze. Mówi się, że ktoś, kto raz spróbował odebrać sobie życie, nie poprzestanie na tym i będzie próbował dotąd, aż za którymś razem zrobi to skutecznie. Dlatego specjaliści mówią, że ważne jest, aby jak najwcześniej udać się po pomoc. Natychmiastowa reakcja i pomoc jest szczególnie istotna w przypadku osób młodych. Niedawno realizowano w niektórych chełmskich szkołach projekt pod nazwą „Wyprzedzić smutek”. Chodziło o to, aby zdiagnozować problem depresji i wskazać, co robić, gdy pojawią się jej pierwsze objawy.

Efekt był taki, że sporo nastolatków trafiło na konsultacje do specjalistów. Ale myśli samobójcze przychodzą w różnym wieku, a samobójcy mają różne sposoby na odebranie sobie życia: zażywają tabletki i popijają je alkoholem, podcinają sobie żyły, wieszają się, rzucają się pod pociąg. Pół roku temu mieszkańcami Chełma i okolic wstrząsnęła wieść o śmierci 13-latka, który wszedł pod pociąg w Rudce. Są też dramatyczne przykłady samobójstw wśród osób w podeszłym wieku. W lutym br. 72-letni pacjent chełmskiego szpitala wyskoczył z okna lecznicy. Przeżył, ale skończyło się na licznych złamaniach i operacji. Mężczyzna targnął się na swoje życie po raz drugi. Owinął się kablem od przycisku do wzywania pomocy. To było samobójstwo przez zadzierzgnięcie. Mężczyzna nie mógł pogodzić się ze śmiercią najbliższej osoby. (mo)