Wystawy prac Stanisława Baja

(20 lutego) W Galerii Gardzienice w Lublinie zaprezentowano w jednym czasie dwie wystawy jednego twórcy – prof. Stanisława Baja z Dołhobród. Wśród obecnych była liczna delegacja z powiatu włodawskiego ze starostą Andrzejem Romańczukiem na czele.

Wystawy profesora S. Baja noszą tytuł: „Luminiscencje” i „Portret rzeczywisty”.

Punktem wyjścia do owych ekspozycji były „Luminiscencje”, wystawa pejzaży, prawdziwie malarskich, niosących cechy luminizmu. Ogromne, czterometrowe płótna są elementem rozpierającym ściany galerii. Czerń dodaje monumentalności prezentowanym pracom. Największe dwa płótna, złożone z modułów, niezaprzeczalnie wznoszą się ponad inne prace, nie zagłuszając ich estetyki, lecz ją podkreślają.

Pejzaże Artysty są zjawiskowe, bo ich piękno stanowią formy, których kształtu możemy się tylko domyślać, a którego istnienie zostało przez twórcę zasugerowane. Bielą i czernią, i światłem – pisze o pracach Zuzanna Zubek-Gańska, kurator Galerii. Pogranicze między światłem a cieniem to niezwykle istotne zagadnienie w malarstwie. Na styku niedopowiedzianych form rodzą się nowe znaczenia.

Światło weryfikuje w obrazach pewne sytuacje. Ono definiuje podział między cieniem a kształtem, z którym się utożsamia, a który wyłania się z pozornie płaskiej przestrzeni obrazu. Czasem nienamacalnie wprowadza głębie i fakturę, zaczepioną jedynie w naszej wyobraźni. Podyktowane pociągnięciami pędzla laserunki warunkują je w przestrzeni.

Stanisław Baj jest twórcą na wskroś wybitnym, rozpoznawalnym, cenionym. Jest też bardzo znany w rodzinnym powiecie włodawskim. O jego popularności i randze doceniania świadczy chociażby fakt, że pierwszy prestiżowy tytuł Wschodu Powiatu Włodawskiego w kategorii „Osoba” otrzymał właśnie on.

– To jest naprawdę wyjątkowa postać na naszej powiatowej mapie osobowości, których znaczenie znacznie przekracza granice powiatu, województwa, a nawet kraju – mówi starosta A. Romańczuk. – Mam dodatkowo jeszcze ten zaszczyt uważać się za przyjaciela pana profesora, z którym łączą mnie bardzo serdeczne więzy. (pk)