Wyszła bez słowa, ślad po niej zaginął

Kilkudziesięciu policjantów przez tydzień poszukiwało 54-letniej Marty K. z podlubelskiej Turki. Kryminalni sprawdzali różne tropy. Trwały również poszukiwania w terenie. 6 stycznia użyto drona, który „wypatrzył” zwłoki zaginionej w Bystrzycy.

Kobieta wyszła z domu w sylwestrowe popołudnie. Nie poinformowała nikogo z bliskich, gdzie zamierza się udać. Nie odbierała telefonów. Od chwili wyjścia z domu nie nawiązała z nikim z rodziny kontaktu. „UWAGA UWAGA!!!!! ZAGINĘŁA MOJA CIOCIA!!! OKOLICE OSIEDLA BOREK W TURCE POD LUBLINEM. Widziana ostatni raz 31.12.2020” – apelowała Dorota, siostrzenica zaginionej, prosząc w mediach społecznościowych o jak najszersze udostępnianie komunikatu i podając numery telefonów do bliskich Marty K.. Do akcji włączyła się cała internetowa społeczność „Gdziekolwiek jesteś”, udzielająca pomocy i wsparcia rodzinom zaginionych. 6 stycznia o godz. 12.38 Internet zalał smutek komentarzy. Syn kobiety potwierdził informację o śmierci mamy.

– Podczas oględzin z udziałem prokuratora, wstępnie nie stwierdzono obrażeń mogących świadczyć o udziale w śmierci kobiety osób trzecich. Jej przyczynę poznamy bliżej po sekcji zwłok – mówi komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Trwa wyjaśnianie dokładnych okoliczności tego zdarzenia. (l)