Wywrócił cysternę, wylądował w areszcie

Do tymczasowego aresztu trafił 64-letni obywatel Litwy, który kierując cysterną przewożącą paliwo doprowadził do wywrócenia się składu. Mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Na szczęście do eksplozji nie doszło.

Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem, 10 grudnia, w miejscowości Krupe (gmina Krasnystaw) na niezwykle ruchliwej drodze wojewódzkiej numer 812 łączącej Krasnymstawem z Chełmem.

– 64-letni obywatel Litwy, kierujący ciężarową Scanią z cysterną przewożącą paliwo, nie dostosował prędkości jazdy do warunków pogodowych, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do rowu, doprowadzając do przewrócenia cysterny – wspomina aspirant Jolanta Babicz, rzecznik krasnostawskiej policji. Badanie alkomatem wykazało, że Litwin był kompletnie pijany. Wydmuchał ponad 2 promile alkoholu. – Mężczyzna został przewieziony do szpitala, stamtąd po badaniach, trafił do policyjnego aresztu.

W akcji ratunkowej brało udział 15 zastępów Państwowej Straży Pożarnej z Krasnegostawu a także OSP w sile 54 strażaków. Całość nadzorowali: zastępca lubelskiego komendanta wojewódzkiego straży pożarnej st. bryg. Tomasz Podkański, kierownictwo Komendy Powiatowej PSP w Krasnymstawie oraz Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemicznego „Lublin-1”.

– Działania zastępów polegały na: zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu źródła prądu w samochodzie, wyznaczeniu strefy bezpieczeństwa oraz położeniu na cysternę poduszki z piany ciężkiej – relacjonuje starszy kapitan Kamil Bereza, rzecznik krasnostawskich strażaków. – W trakcie prowadzenia dalszych czynności zlokalizowano wyciek niewielkiej ilości benzyny. Z uwagi na brak możliwości uszczelnienia zdecydowano o zbieraniu wyciekającego paliwa do zbiorników zastępczych.

W niedzielę, w godzinach porannych, przy udziale specjalistycznej firmy podjęto działania mające na celu postawienie zestawu na koła i odholowanie go w bezpieczne miejsce. Akcja zakończyła się ok. 14.00. Do tego czasu droga w Krupem była zamknięta.

– 64-latek będzie odpowiadał za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Grozi mu kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności – informuje Jolanta Babicz. Na razie obywatel Litwy trafił na trzy miesiące do aresztu. (kg)