Wyzwania i mizeria…

Jednym z punktów Kongresu była Gala Kultury, podczas której wręczono medale „Zasłużony dla Województwa Lubelskiego”

Naukowcy, artyści, animatorzy kultury, regionaliści i działacze społeczni – kilkaset osób z całego kraju spotkało się 19 i 20 września na II Kongresie Kultury Województwa Lubelskiego.


Kongres, który odbył się w Centrum Spotkania Kultur, miał za cel nakreślić kierunki rozwoju kultury na Lubelszczyźnie, opisać przeszkody, wady systemowe, wskazać źródła finansowania.

Zgromadzonych w sali operowej CSK witali: Sławomir Sosnowski – marszałek województwa lubelskiego, Krzysztof Grabczuk – wicemarszałek województwa, Artur Sępoch – dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Kultury, także gospodarz wydarzenia Piotr Franaszek – dyrektor Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, który przypomniał, że istotne jest udostępnienie wymiany doświadczeń pracowników tego sektora, pasjonatów i animatorów kultury z regionu, także inspiracja do dalszych działań poprzez uczestnictwo w dyskusjach i wykładach przygotowanych przez liderów i ekspertów branżowych.

– Wymienimy tu przemyślenia, doświadczenia i opinie. Porozmawiamy m.in. o muzyce, tańcu, turystyce, czy obrzędach. Nie zabraknie wśród nas znakomitych gości – podkreślał dyr. Franaszek.

To fakt, bo w sali CSK zasiadły takie osobistości, jak prof. dr hab. Jerzy Buzek, Jerzy Kisielewski, Dorota Masłowska, Łukasz Orbitowski, Szymon Hołownia, Katarzyna Jagiełło. W sumie na obrady zjechało 24 prelegentów, wśród nich głównie przedstawiciele województwa lubelskiego.

Pierwszy dzień kongresu

…rozpoczął wykład inauguracyjny prof. Jerzego Buzka, podsumowujący korzyści i wyzwania wynikające z polskiej obecności w Unii Europejskiej. Było to wystąpienie godne największych europejskich gremiów. Były premier RP nawiązał do istotnej roli Lublina w UE poprzez wkład historyczny i kulturotwórczy Unii Lubelskiej. – Lublin to najlepsze miejsce by mówić o europejskiej rodzinie z naszym udziałem. Tutaj 450 lat temu zrodziło się marzenie o wielkiej i silnej Polsce, państwie wielonarodowym i obywatelskim – podkreślał.

Wkrótce potem odbył się pierwszy panel dyskusyjny „Dziś o Przyszłości”, który prowadził Jerzy Kisielewski. W jego trakcie zastanawiano się, w jaki sposób przeszłość, historia i tradycje wpływają na rozwój państw, społeczeństw i wspólnot na jakimś terenie.

Wieczorna gala kultury była okazją, by podziękować ludziom, którzy na co dzień działają w tej sferze. Liczne grono osób wytypowanych przez członków Wojewódzkiej Rady Rozwoju Kultury oraz instytucji, władz samorządowych i organizacji społecznych otrzymało z rąk Zarządu Województwa Lubelskiego odznaki honorowe „Zasłużony dla Województwa Lubelskiego”, medale pamiątkowe, dyplomy uznania i ozdobne grawertony. – Chcemy w ten sposób stworzyć nowy zwyczaj, by każdy kolejny Kongres mógł uhonorować osoby z długiej listy zasłużonych dla upowszechnienia i rozwoju kultury w naszym regionie – mówił wicemarszałek Krzysztof Grabczuk.

Wieczór uświetnił recital wybitnej sopranistki Ewy Vesin. Artystka wykonała najpiękniejsze arie z oper Mascagniego, Bizeta i Pucciniego z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej im. K. Namysłowskiego.

Drugi dzień obrad

…przyniósł cztery panele dyskusyjne. „Muzyka gra. Tradycje muzyczne, a współczesne kanony kulturowe” – pod tym hasłem przebiegała pierwsza dyskusja panelowa (prowadził ją Piotr Piszczatowski). W jego trakcie dociekano m.in., jak czerpać inspiracje ze źródeł, przetwarzać oryginalną muzykę, a jednocześnie tworzyć nową, nie powielając schematów.

W panelu „Wzornictwo ludowe w dobrej cenie” (prowadzenie Michał Bachowski) do dyskusji zaproszono praktyków reprezentujących różne środowiska artystyczne, głownie projektantów.

Z kolei dyskusja „Obrzędowość na nowo” (prowadzenie Jacek Cieślak) oscylowała wokół wykorzystania idei obrzędów w różnych przejawach życia społeczno-kulturalnego. Debatowano, jak połączyć tradycje folklorystyczne z nowoczesnymi formami.

„Polska na pokaz” – w tym panelu (prowadzenie Alicja Dąbrowska) wykazywano, że produkt turystyczny ma polegać na szeroko rozumianej promocji miejsc i turystyki, które coraz częściej postrzega się jako czynnik rozwoju regionalnego. Mają motywować do innego spojrzenia na nasz region, jego tradycje i walory. Przynosi to wymierne korzyści lokalnej gospodarce, ale też indywidualnym przedsiębiorcom. Dyskusja inspirowała słuchaczy by szukali własnej drogi do sukcesu.

Żałowano, że w ramach Kongresu nie odbył się moduł dotyczący finansowania wydarzeń kulturalnych. Wśród animatorów i przedstawicieli instytucji kultury miał więc miejsce szereg dyskusji kuluarowych. Ta spontaniczna debata przynosi bardzo smutne wnioski. Zdaniem szefów ośrodków kultury z terenu (proszą o anonimowość), jest tam silny deficyt środków finansowych w każdym z aspektów funkcjonowania ich placówek. Dotyczy on również zatrudniania pracowników, którzy muszą być zdolni unieść dzisiejsze wymagania organizacyjne wobec profesjonalnych i atrakcyjnych imprez kulturalnych, a tak nie jest – żalą się uczestnicy rozmów nieformalnych.

Kongres zakończył gość specjalny, red. Wojciech Orliński („Gazeta Wyborcza”) – erudyta o zacięciu satyrycznym. Wygłosił lekki w tonie wykład, który sławił potęgę polskiej kultury przywołując najlepsze jej wzorce, zwłaszcza literackie. – Tak u nas jest od czasów renesansu, poprzez traumę zaborów, po lata współczesne: od Kochanowskiego po Sapkowskiego.

Nasi inni bracia Słowianie nie mają takiego dorobku, a nas „sklejał” on na każdym etapie rozwoju społecznego, nawet pod zaborami – podsumowywał w dowcipny sposób. Złożył hołd polskim nauczycielom, szczególnie polonistom, którzy o to dbali: za promocję naszej literatury i jej analizę kulturową przekazywaną pokoleniom, co doprowadziło do silnej pozycji Polski w realiach Unii Europejskiej. Oby ta siła polskiej kultury wystarczyła Polakom do obrony tej wspólnoty – sugerował publicysta.

Marek Rybołowicz