Wziął leki, walczy o życie

Bliscy młodego mężczyzny zastali go nieprzytomnego. Wcześniej 28-latek odgrażał się, że popełni samobójstwo. Mieszkanka leków o mały włos go nie zabiła.

Kilka minut przed godziną 8 rano, w środę (24 lipca), dyspozytor Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymał informację o nieprzytomnym mężczyźnie znajdującym się w mieszkaniu na osiedlu Dyrekcja Dolna. Służby ratunkowe powiadomił członek rodziny 28-latka, który zastał go leżącego bez kontaktu w swoim pokoju. Na miejscu okaza

ło się, że stan młodego człowieka jest fatalny. Nie można było go w żaden sposób ocucić. Znaleziono też puste opakowania po lekach. 28-latek miał zażyć mieszankę we wtorek wieczorem, a kolejną porcję rankiem następnego dnia. Raczej nie był to przypadek. 28-latek miał się już wcześniej odgrażać, że się zabije, ale bliscy zbagatelizowali jego słowa i nie zawiadomili policji czy pogotowia.

Ratownicy zabrali mężczyznę na noszach do karetki, a po drodze przekazali załodze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowiec przetransportował go oddział toksykologiczny szpitala w Lublinie. (pc)