Z chorobą tylko do szpitala

Mieszkańcy wszystkich gmin powiatu włodawskiego skarżą się na brak dostępności lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Kontakt z lekarzami rodzinnymi jest możliwy jedynie telefonicznie, więc chorzy kierują swoje kroki do przychodni szpitalnej, która jako jedyna działa normalnie.

Dostępność służby zdrowia w czasach pandemii, szczególnie na wsi, jest bardzo ograniczona, o ile w ogóle możliwa. Ludzie skarżą się na brak kontaktu z lekarzami rodzinnymi, a tego typu problemy są poruszane nawet na radach gmin. Trudną sytuację ratuje szpital włodawski, który jako jedyny w powiecie nie zamknął swojej przychodni dla pacjentów.

– W związku z tym nasi specjaliści przeżywają prawdziwe oblężenie – mówi Teresa Szpilewicz, dyrektor SP ZOZ we Włodawie. – Jednak po to jesteśmy i pracujemy. Cały czas przyjmujemy zapisy, robimy badania na bieżąco, a nasze usługi cieszą się dużym powodzeniem, co świadczy o wysokim poziomie leczenia. Mnóstwo ludzi zgłasza się też na SOR, szpital ma teraz duże obłożenie, a nocna i świąteczna opieka medyczna działa na maksymalnych obrotach.

Mimo tak dużego ruchu cały czas realizujemy nasze projekty. Zapraszamy chętnych do badań na boreliozę i mammografię. Mamy jeszcze wolne miejsca w centrum zdrowia psychicznego, choć tych z dnia na dzień jest coraz mniej – wylicza dyrektor. (bm)