Zabiło go ogrodzenie pod napięciem

Chciał tylko zabrać do domu wałęsającego się po okolicy psa. Gdy próbował przeskoczyć przez ogrodzenie, poraził go prąd. 61-latek zginął na miejscu, ten sam los spotkał jego pupila. 53-latek z gminy Izbica, który podłączył napięcie do siatki, usłyszy zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

Mieszkańcy Kolonii Tarnogóra w gminie Izbica są w szoku. Nie żyje ich dobry znajomy, sąsiad. – To był uczynny i porządny człowiek – mówi nam mieszkanka Kolonii Tarnogóry. Dramat rozegrał się w poniedziałek, 18 lutego, najprawdopodobniej między 16.00, a 17.00. 61-latek postanowił poszukać swojego, wałęsającego się po wsi psa.

– Już z tego spaceru nie wrócił, zresztą jak i jego wierny towarzysz – smuci się kobieta. W okolicy płynie rzeka Łopuszanka. Inny mieszkaniec Kolonii Tarnogóra, 53-letni mężczyzna, chcąc chronić swoją posesję i działkę przed zwierzętami, głównie bobrami, podłączył drutem ogrodzenie do napięcia. Niestety. Po pierwsze, do napięcia o za dużej mocy, a po drugie, w ogóle o zagrożeniu nikogo nie poinformował. – 61-latek, próbując przejść nad ogrodzeniem, zahaczył o nie i wtedy poraził go prąd – mówi Ewa Jałowiecka-Śliwa, szefowa Prokuratury Rejonowej w Zamościu.

– Niestety mężczyzna zmarł na miejscu – dodaje. Gdy na miejscu zjawiła się policja, ogrodzenie można było już bezpiecznie dotykać. – Nasze śledztwo dotyczy zarzutu narażenia życia i utraty zdrowia innych osób, przez 53-letniego mężczyznę, w ten sposób, że od nieustalonej daty do 18 lutego tego roku w Kolonii Tarnogóra, przez kabel podłączył on ogrodzenie swojej posesji do prądu – dodaje. Ponadto mieszkaniec gminy Izbica usłyszy zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci 61-latka i jego psa.

– Gdy teraz myślimy o tym, co się stało, to ciarki nam po plecach przechodzą. Przecież po wsi biegają dzieci, ludzie czasem robią sobie skróty na łąki i mijają to miejsce, w którym znajduje się to zabójcze ogrodzenie. Aż dziwne, że nikomu nic się wcześniej nie stało – mówi nasza rozmówczyni. Po chwili namysłu mieszkanka Kolonii Tarnogóra dodaje jednak: – Ale teraz wszystko jest jasne. Od jakiegoś czasu ludziom ginęły koty, psy czy kury. Pewnie właśnie ginęły przez te druty pod napięciem – podsumowuje. (kg)