Zadłużenie lokatorów to już ponad dwa miliony

Radny miejski Lucjan Gąsiorowski jest przerażony wysokością stanu zadłużenia czynszu lokatorów – ponad 2 mln zł. Dodatkowo nie satysfakcjonuje go odpowiedź burmistrza, który nie widzi możliwości rozwiązania tego problemu

19 maja radny Lucjan Gąsiorowski złożył interpelację dotyczącą niepłacenia czynszu przez lokatorów lokali komunalnych. Radnego przeraziła jego wysokość. – Stan zadłużeń czynszu lokatorów w zasobach miejskich we Włodawie wraz z odsetkami i kosztami windykacyjnymi wynosi ponad 2.000.000 zł.

W okresie od 31.12.2019 do 31.03.2020 r. wzrósł o 39.592,76 zł. Jak jasno widać z przedstawionych danych, pomimo pracochłonnych działań Wydziału Finansowego i Prawnika brak widocznych efektów, a jedynie daje to wyraz braku skuteczności i bezsilność Urzędu – pisze radny.

Odpowiedź na interpelację radnego z 3 czerwca niemal zupełnie nie odpowiada na treść pytania radnego. W trzystronicowym dokumencie 90% treści dotyczy zadań statutowych Wydziału Finansowego oraz zawiera dokładny opis działań prawnych. Za konstatację tej odpowiedzi może służyć wytłuszczone zdanie: – Proponowane odpracowanie zadłużenia również ma charakter dobrowolny i jest uzależnione od dobrej woli dłużnika.

Z kolei ewentualna eksmisja jest obarczona koniecznością znalezienia lokalu zastępczego, za który dłużnik i tak nie będzie płacił. Zdaniem więc burmistrza koło się zamyka i szans na zmniejszanie się zadłużenia lokatorów nie ma żadnego. – W naszym przypadku brak takich lokali uniemożliwia efektywność stosowania eksmisji jako środka dyscyplinującego – tym zdaniem kończy burmistrz Wiesław Muszyński swoją odpowiedź.

L. Gąsiorowski wskazuje urzędnikom, że można więcej, tylko trzeba chcieć. – Analizując dokładnie ten problem, można przedstawić wiele skutecznych rozwiązań i zastosować bez rozwiązań siłowych, które są kosztowne i w wielu przypadkach krzywdzące. Natomiast działania prawne podejmowane rutynowo w bardzo wąskim zakresie nie dają oczekiwanego efektu – pisze radny.

Według najnowszych danych, w wyniku epidemii – w marcu, kwietniu i maju – zadłużenie czynszowe pogłębiło się drastycznie. Mieszkańcy w wielu przypadkach znaleźli sobie koronawirusa jako łatwą wymówkę, by w ogóle nie płacić czynszu. Danych ostatecznych jeszcze nie mamy, ale wygląda na to, że miasto będzie miało gigantyczny problem. (pk)