Zagadka w ścianie bazyliki

Podczas remontu elewacji bazyliki NNMP odkryto ciekawostkę. Chodzi o tajemniczy łuk. Czy to element konstrukcyjny zapobiegający pękaniu ścian, czy może XVIII-wieczna wnęka skrywająca scenę sakralną?

W Chełmie są piękne i niepowtarzalne zabytki i wciąż dokonywane są nowe odkrycia, które skłaniają naukowców do zgłębiania tajemnic sprzed wieków. Tym razem chodzi o ciekawostki z bazyliki NNMP, gdzie oprócz badań archeologicznych w kryptach (niedawno odsłonięto tam kolejny pochówek ważnego duchownego), trwa remont elewacji. To kolejny etap prac możliwych dzięki dofinansowaniu z ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego.

Dwa lata temu świątyni przyznano 360 tys. zł ministerialnej dotacji. Za te pieniądze wykonano nową elewację południowej oraz zachodniej ściany bazyliki. Przyznana w tym roku ministerialna dotacja – 450 tys. zł (jedno z większych ministerialnych dofinansowań na tego typu przedsięwzięcia w województwie lubelskim) pozwala na kontynuację prac przy wymianie sypiącego się tynku. Remontowane są elewacje ścian po stronie wschodniej oraz północnej. Właśnie podczas tych prac robotnicy natrafili na charakterystycznie ułożony łuk z cegieł, znajdujący się pod warstwą dotychczasowego tynku.

– Rozważamy dwie wersje – mówi Paweł Wira, dyrektor chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – Łuk mógł być elementem w murze, mającym odciążać konstrukcję i zapobiegać pękaniu ściany. Ale równie dobrze może chodzić o łuk nad budowanymi w osiemnastym wieku wnękami ze scenami sakralnymi. Cokół będzie skuty. Trzeba sprawdzić czy ewentualna wnęka ma przedłużenie, czy też nie. Wykonany zostanie odwiert, który pozwoli ustalić co znajduje się za pierwszą warstwą cegieł. Chcemy, aby ten łuk pozostał wyeksponowany. To będzie taka ciekawostka wzbogacająca wygląd gładkiej elewacji.

Kolejnymi ciekawostkami, na które natrafiono podczas prac przy elewacji, są dwie wiekowe ankry, czyli stalowe płaskowniki stanowiące elementy wzmacniające konstrukcję. (mo)