Zana na razie się nie zazieleni

W tym roku miasto nie planuje sadzenia drzew przy ulicy Zana. Prosiła o to jedna z radnych klubu Krzysztofa Żuka.


– Potrzeba wykonania nasadzeń wzdłuż ul. T. Zana na odcinku od ul. Filaretów do ronda im. Nauczycieli Tajnego Nauczania (koło Leclerca – przyp. aut.) jest zasadna, ale dość trudna (do zrealizowania – przyp. aut.) (…) Nie jest to możliwe jesienią tego roku ze względu na zbyt duże zagęszczenie infrastruktury podziemnej – poinformował Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju, odpowiadając na interpelację Moniki Kwiatkowskiej z klubu radnych Krzysztofa Żuka.

Kwiatkowska prosiła o posadzenie nowych drzew wzdłuż ulicy Zana na odcinku od Filaretów do ronda koło Leclerca. – Drzewostan na tym odcinku Zana praktycznie nie istnieje. Proszę, aby nasadzenia objęły obie strony ulicy – pisała Monika Kwiatkowska w interpelacji do władz Lublina. Wiceprezydent Szymczyk zapowiedział, że w przyszłości „Biuro Miejskiego Architekta Zieleni wypracuje możliwie najlepszą koncepcję nasadzeń i po uzgodnieniu jej z Zarządcą drogi rozpocznie realizację”.

Była przewodnicząca zarządu dzielnicy Rury prosiła też o zrealizowanie projektu „Zielona przystań na Zana” z Budżetu Obywatelskiego 2018. Projekt ma związek z prośbą o posadzenie nowych drzew na Zana. – Przewiduje nasadzenia na rogu ulic Zana i Jana Sawy w okolicach przystanku MPK i znajdującej się tam drogerii Rossmann – tłumaczy M. Kwiatkowska.

A. Szymczyk, odpowiadając na apel radnej zapowiedział, że „Biuro Miejskiego Architekta Zieleni opracuje koncepcję zagospodarowania tego terenu i po uzyskaniu odpowiednich zgód przystąpi do realizacji”. Prace ruszą jednak najwcześniej w przyszłym roku. GR