Zapędzili się?

Pracownicy starostwa, przy okazji inwentaryzacji wyposażenia budynku liceum w Rejowcu, zdemontowali kaloryfery i umywalki. Nie wiadomo czy chcieli zabrać do domu stary sprzęt czy zapędzili się przy pracach. Firma, która ma przebudowywać obiekt, zauważyła braki i zgłosiła staroście. Plotkowano, że sprawa trafiła na policję, ale skończyło się burą.

Przetarg na przebudowę budynku dawnego liceum i internatu w Rejowcu na potrzeby domu pomocy społecznej wygrała firma Perfect z Chełma. Zanim zaczęła pracę, zgłosiła w starostwie, że ktoś zdemontował elementy instalacji hydraulicznej. Ze ścian zniknęło kilka grzejników. Podobno w łazienkach brakowało też paru umywalek. Ale nie było widać żadnych śladów włamania. Gdy starosta zaczął wyjaśniać sprawę, okazało się, że urządzenia zdemontowali sami pracownicy starostwa, którzy prowadzili inwentaryzację wyposażenia w budynku.

– Chyba troszkę się zapędzili – mówi Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski. – Nie było żadnego włamania. Nikt też nie wyniósł z budynku zdemontowanych elementów wyposażenia. To była raczej pomyłka i nadgorliwość pracowników.

Pracownicy podobno dostali porządną burę. Kaloryfery wróciły na swoje miejsce, bo centralne ogrzewanie nie będzie przerabiane.

Remont budynku pochłonie ponad 5 mln zł. Połowę powiat pozyskał z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Inwestycja ma się zakończyć w przyszłym roku. (bf)