Zaplecze rośnie z obwodnicą

Kiedy skończą się korki w Horodyszczu Kolonii? To pytanie od tygodni zadają sobie kierowcy, którzy wjeżdżają i wyjeżdżają z Chełma „włodawską szosą”. Na razie zmieniła się tam organizacja ruchu, dzięki czemu widać postępy prac przy obwodnicy i budowie tzw. obwodu utrzymania drogi ekspresowej.

Od połowy września na ulicy Włodawskiej w Horodyszczu Kolonii panują duże utrudnienia w ruchu. Na drodze ustawiono sygnalizację świetlną, przez która ruch odbywa się wahadłowo. Kierowcy muszą mieć naprawdę dużo cierpliwość, żeby wyjechać albo wjechać do miasta. Najgorzej jest po południu. Czasami tworzą się tak gigantyczne korki, że przejechanie przez miejscowość zajmuje kilkadziesiąt minut. Kto wie, jak objechać korek przez ulicę Ceramiczną i Horodyszcze, ten korzysta z tej możliwości, inni kierowcy jadą przez Okszów.

Utrudnienia związane są z budową węzła drogowego Chełm Północ i włączenia do nowego przebiegu drogi „włodawskiej”.

Tydzień temu zmieniała się organizacja ruchu w tym miejscu. Kierowcy jadą teraz nowym przebiegiem – przez dwa ronda i pod wiaduktem, ale nadal ruchem kieruje sygnalizacja świetlna i tworzą się spore korki. Jak długo? – Wykonawca planuje utrzymanie świateł do końca listopada – wyjaśnia Łukasz Minkiewicz, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg krajowych i Autostrad. Potem pojedziemy już płynnie.

A za sprawą m.in. zmiany organizacji ruchu kierowcy mogą zobaczyć jak wraz z powstawaniem obwodnicy rosną budynki obwodu utrzymania drogi ekspresowej.

– Powstają tam pomieszczenia biurowe dla pracowników wykonawcy całorocznego utrzymania Drogi Krajowej 12 i ekspresowej obwodnicy Chełma, a także pracowników Rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Chełmie, którzy się tam przeniosą (kilkanaście osób). Na terenie obwodu będą także magazyny soli oraz garaże dla pojazdów utrzymaniowych – tłumaczy Ł. Minkiewicz.

Budowa obwodnicy miała się zakończyć na przełomie 2025 i 2026 roku. Jednak z uwagi na nieprzewidziane sytuacje wykonawca zwrócił się o wydłużenie terminu.

– Rozpatrzono już roszczenie dotyczące długotrwałej procedury uzyskania decyzji ZRID, która trwała aż 13 miesięcy, ale w rozpatrywaniu są kolejne okoliczności mające wpływ na termin realizacji inwestycji. Chodzi o wystąpienie skomplikowanych warunków gruntowo-wodnych, konieczność przebudowy przez PGE sieci wysokiego napięcia, co miało wpływ na budowę węzła Chełm-Wschód, czy zwiększony zakres prowadzonych badań archeologicznych w Srebrzyszczu. Mobilizujemy wykonawcę, by udostępnić trasę główną jak najszybciej. Szacujemy, że kierowcy skorzystają z obwodnicy w 2027 r., ale termin ten może ulec zmianie (w obie strony – zależeć to też będzie od warunków pogodowych) – wyjaśnia rzecznik lubelskiego oddziału GDDKiA. (reb)