Zdesperowani w walce o drogę

Od kilku lat walczą o drogę na miarę XXI wieku. Bez skutku. Mieszkańcy Łopiennika Podleśnego mają dość i piszą do wojewody lubelskiego. Chcą, by wpłynął na lokalne władze i doprowadził w końcu inwestycję do skutku.

W połowie marca na biurko Przemysława Czarnka, wojewody lubelskiego, trafiło pismo podpisane przez mieszkańców Łopiennika Podleśnego. Apelują w nim o interwencję w sprawie „budowy drogi asfaltowej wraz z oświetleniem i odwodnieniem”. – Od kilkunastu lat mieszkańcy samodzielnie, we własnym zakresie, z własnych środków lub przy pomocy urzędu gminy, porą wiosenną utwardzają drogę. Ostatni raz droga została utwardzona wiosną 2018 r.

Po deszczach ponownie pojawiają się ogromne dziury, a wraz z nimi błoto i glina. Tłuczeń i piasek są nieustannie wymywane ze względu na brak odwodnienia. Coroczne utwardzanie nawierzchni tłuczniem generuje duże koszty, a nie przynosi pożądanego efektu. Natomiast latem podczas suszy, po przejechaniu samochodem, unosi się kurz, który osiada na elewacjach budynków, a także szkodzi zdrowiu. Zimą droga nie jest odśnieżana – czytamy w liście.

Mieszkańcy przekonują, że powstające na drodze ubytki niszczą zawieszenie i karoserię ich samochodów. Podkreślają, że brak oświetlenia stwarza zagrożenie dla pieszych, przede wszystkim dzieci. – Co więcej, w obrębie wskazanej drogi mieszczą się nie tylko budynki mieszkalne, ale również sklep spożywczy, zakład fotograficzny czy zakład kamieniarski. Z uwagi na bardzo słaby dojazd przedsiębiorcy są pozbawieni pracy i klientów – piszą autorzy petycji.

Mieszkańcy Łopiennika Podleśnego zwracają uwagę na fakt, że są takimi samymi obywatelami Polski, jak inni Polacy. – Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Wnosimy o równe traktowanie mieszkańców i stworzenie drogi, która zapewni nam byt na miarę XXI wieku. W chwili obecnej jesteśmy traktowani drugorzędnie, jak ludzie z niższych sfer. My też mamy prawo do godnego życia i chcemy z niego korzystać – apelują do wojewody. (kg)