Zdradził go pijacki bełkot

Złamał zakaz sądu, a w dodatku wsiadł za kierownicę kompletnie pijany. Przed policją zapierał się, że jechał jako pasażer, a prowadziło dziecko. Nie uwierzyli w te brednie.

(4 września) Do zdarzenia doszło po godzinie 22 w miejscowości Stoczek niedaleko Łęcznej. Jak ustaliła tamtejsza policja, w trakcie wyprzedzania kierowca seata zahaczył lusterkiem samochodu o lusterko skody. Próbował uciec, ale 56-letni kierowca skody zmusił go do zatrzymania auta. Wtedy sprawca kolizji (jak się później okazało, był to 29-latek z gm. Chełm) spróbował wzbudzić w nim litość – przekonywał, aby poszkodowany nie wzywał policji.

Śmierdziało od niego alkoholem, więc mężczyzna zabrał mu kluczyki od samochodu i zadzwonił pod numer alarmowy. Gdy przyjechał patrol, 29-latek zmienił taktykę – usiłował wmówić policji, że autem kierowała jego małoletnia pasażerka. Przyparty do muru wydmuchał w alkomat prawie 3 promile. Na dodatek okazało się, że ma zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. (pc)