Zebra donikąd miastu nie przeszkadza

Zdaniem urzędników takie przejście ma sens

Od kilku lat jedno z przejść dla pieszych przez ulicę Paderewskiego prowadzi prosto na trawnik. I choć z tego powodu praktycznie nikt już z niego nie korzysta, to przejście, do tego usytuowane na wyniesieniu, utrudnia życie kierowcom. Miasto widzi to inaczej.

Podczas budowy odcinka ul. Zelwerowicza między ul. Choiny, a ul. Koncertową zlikwidowano ciąg pieszy łączący osiedle Paderewskiego z osiedlem Choiny. Do dzisiaj pozostało po nim jednak przejście dla pieszych przez ul. Paderewskiego.

– Kiedyś z tego przejścia korzystało sporo osób, a dziś już praktycznie nikomu nie służy. Miasto powinno je zlikwidować i jednocześnie rozebrać próg zwalniający, na którym wymalowano tu pasy. Znajduje się ono tuż za zakrętem i nie jest to do końca bezpieczne. Dodatkowo „zebra” ta zachęca do nielegalnego i bardzo niebezpiecznego przekraczania jezdni ul. Zelwerowicza w niedozwolonym miejscu. Potwierdza to wydeptana na ścieżce trawa – alarmuje pan Andrzej.

Urzędnicy nie widzą jednak w obowiązującej organizacji ruchu nic złego. Na dodatek przekonują, że takie oznakowanie ma w tym miejscu sens i służy poprawie bezpieczeństwa.

– Przejście dla pieszych powstało w roku 2012 podczas remontu ul. Harnasie, Zakopiańskiej oraz odcinka ul. Paderewskiego. Natomiast budowa ul. Zelwerowicza realizowana była w 2014 r. i zadanie to nie przewidywało likwidacji omawianego przejścia dla pieszych. Obecnie wyniesione przejście dla pieszych pełni również funkcję progu zwalniającego, a tym samym uspokaja ruch. Ponadto, mimo braku ciągłości chodnika służy ono dojściu do zatok postojowych. Biorąc pod uwagę, że kolejne przejście dla pieszych jest dopiero naprzeciwko kościoła, to nie są planowane zmiany w organizacji ruchu, w celu jego likwidacji – mówi Justyna Góźdź z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin.

Tylko, że przejście do zatok parkingowych nie prowadzi, a, by do nich dotrzeć trzeba przejść kilkanaście metrów po trawniku… Marek Kościuk