Zielone światło dla prywatyzacji

Stało się. Na piątkowej sesji gminni radni zdecydowali, że z dniem 1 stycznia 2021 roku Samodzielny Publiczny Ośrodek Zdrowia w Woli Uhruskiej przestanie istnieć. W jego miejsce pojawi się placówka niepubliczna. Pacjenci będą musieli się ponownie zaopcjować do nowej przychodni. Jesli tego nie zrobią, mogą mieć problemy z uzyskaniem bezpłatnej porady.


O planach kierownika SP ZOZ w Woli Uhruskiej, Violetty Żylińskiej pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Pani doktor wystąpiła do władz gminy o przekształcenie placówki w niepubliczną. By to zrobić, najpierw trzeba SP ZOZ wygasić i taką uchwałę jednogłośnie podjęto na piątkowej (25 września) sesji, więc z poczatkiem przyszłego roku ośrodek zdrowia w Woli Uhruskiej będzie placówką niepubliczną.

Jak zapewniała obecna na posiedzeniu Żylińska, reforma nie powinna mieć większego wpływu na dostępność lekarza dla pacjentów. – Jedyną niedogodnością będzie konieczność ponownego zaopcjowania pacjentów. Rozmawiałam już z załogą i mam zapewnienie, że wszyscy podejmą się tej dodatkowej pracy. Poza tym wszystkie porady będą bezpłatne, tak jak jest to obecnie – tłumaczyła pani kierownik.

Poza tym na posiedzeniu radni przyjęli uchwałę o wprowadzeniu zwolnień od podatku od nieruchomości dla mikro i małych przedsiębiorców, którzy stracili dochody w związku z pandemią koronawirusa. Wcześniej, na wniosek wójta Jana Łukasika, odstąpili od podjęcia uchwały w sprawie utworzenia w budynku byłej szkoły podstawowej w Woli Uhruskiej schroniska szkolno-młodzieżowego. Wójt argumentował, że jest za późno na podejmowanie tego typu kroków.

W interpelacjach Radosław Lipert prosił o utwardzenie ulicy Wiosennej i przygotowanie dokumentacji technicznej do budowy ulic: Klonowej, Piaskowej, Jasnej, Dolnej i uliczek w Nadbiżance, które nie są ujęte w programie poscaleniowym, zaś Tadeusz Pawłowski wystąpił z apelem o ratunek dla ulegającemu ciągłej degradacji zalewowi, który zamula się i zarasta w zastraszajacym tempie, uniemożliwiając pływanie kajakiem i wędkowanie. (bm)