Złomy w akcji

(29 sierpnia) Tym razem z powodu epidemii nie w maju, ale na koniec wakacji zorganizowano Wrack Race. Na starcie trzeciej edycji imprezy stawiła się rekordowa liczba uczestników – aż czterdzistu.

Na błoniach nad Włodawką wielu mieszkańców mogło podziwiać „szaleńców” w ich nienowych już maszynach. Wyścig zgromadził 40 wiekowych aut, których atutem było to, że jeszcze jeżdżą i chcą się ścigać. Na oglądanie tego niesamowitego widowiska przybyły setki mieszkańców, a zapewne i trochę turystów.

Przy pięknej pogodzie do zawodów stanęło 5 grup po 8 „wraków”. Walczyły pod czujnym okiem policjantów, medyków oraz strażaków. Najbardziej jednak dopisała publiczność, której szczególnie podobały się urwane koła, odpadnięte zderzaki, powyginana niemiłosiernie karoseria. Atrakcją były oczywiście częste zderzenia. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Tyle tylko, że co najmniej połowa samochodów nie ukończyła tego morderczego biegu.

Wszystko było dobrze zorganizowane, z zapleczem gastronomicznym, sanitarnym, płynami dezynfekcyjnymi i mierzeniem temperatury włącznie. Organizatorom – przede wszystkim WDK-owi – należą się szczególne brawa.

W czasie Wrack Race 3 zbierano także do puszki datki dla chorego Tomasza Pańko. (pk)