Dramatyczne zdarzenie na ulicy Brzozowej w Chełmie. Kobieta, która nagle zasłabła i straciła przytomność, mimo szybkiej reakcji świadków i interwencji ratowników, zmarła. Choć od tragedii minęły już dwa dni, jej tożsamość nadal pozostaje nieznana, a policjanci apelują do mieszkańców o pomoc w ustaleniu, kim była.
W środę (7 stycznia) na ulicy Brzozowej w Chełmie doszło do tragedii. Idąca chodnikiem kobieta przewróciła się i straciła przytomność. Z pomocą przyszli jej przypadkowi świadkowie, którzy wezwali karetkę i sami próbowali reanimować poszkodowaną. Niestety, ani ich starania ani ratowników nie dały rezultatów, bo kobieta zmarła. Przyczynę jej zgonu wyjaśniają śledczy z chełmskiej prokuratury. Problem w tym, że choć od jej śmierci minęły już dwa dni, to wciąż nie wiadomo, kim ona jest. Nie miała bowiem przy sobie żadnych dokumentów, nikt też nie zgłosił jej zaginięcia. Jak mówi młodszy aspirant Angelika Głąb-Kunysz z KMP w Chełmie, kobieta z wyglądu ma ok. 60 lat. – Była ubrana w czarne materiałowe spodnie, czarne buty typu botki i zieloną, pikowaną kurtkę. Miała też przy sobie granatowy plecak oraz białą czapkę. Jeśli ktokolwiek posiada wiedzę na temat jej tożsamości, proszony jest o kontakt z Komendą Miejską Policji w Chełmie – tłumaczy Głąb-Kunysz. (bm)
































![Studiówek czar [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/01/ss10249-kopia-324x400.jpg)
