Znaki zatrzymywania się poruszyły do działania mieszkańców

Ustawione na wniosek jednego mieszkańca znaki wszystkim utrudniają życie

Na ulicy Rolna Osada w Lublinie wrze. Mieszkańcy są oburzeni zmianą organizacji ruchu, jaką z końcem października pod ich domami zafundował im Wydział Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością Urzędu Miasta. Wszystko przez dwa znaki zakazu zatrzymywania się, które zdaniem osób zamieszkałych przy tej ulicy pozbawiają ich dostępu do własnych domów w rozumieniu przepisów prawa budowlanego i drogowego.

– 25 października z indywidualnej inicjatywy jednego z mieszkańców na ulicy – prawy wjazd od osiedla kierując się od strony ulicy Grabskiego – postawione zostały dwa znaki drogowe B-36 oznaczające zakaz zatrzymywania się, wyłączające jego określoną stronę – w tym wypadku prawą z możliwości zatrzymywania pojazdów. Dodatkowo pod znakami B-36 umieszczone zostały tabliczki T-25a oraz T-25c wskazujące adekwatnie początek zakazu oraz odwołanie strefy zakazu. Te zmiany znacznie utrudniły nam życie. Pozbawiały nas mieszkańców, zamieszkałych przy tej ulicy dostępu do własnych domów w rozumieniu przepisów prawa budowlanego i drogowego – grzmi Edyta Bochniarz-Tyra, jedna z mieszkanek, wiceprzewodnicząca Rady Dzielnicy Bronowice, która wraz z blisko 30 osobami skierowała pismo w tej sprawie do wiceprezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju Artura Szymczyka oraz Dariusza Działo, dyrektora Wydziału Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością.

Mieszkańcy w piśmie podnoszą, że nie zgadzają się na taką organizację ruchu na ul. Rolna Osada i wzywają do demontażu nowego oznakowania i powrotu do stanu poprzedniego na tej ulicy, który w żaden sposób nie wymagał przeorganizowania. Ich zdaniem wprowadzenie takich zmian powinno zostać wnikliwie uzasadnione. Do tego podjęta decyzja drastycznie zmniejszyła liczbę miejsc postojowych, co kłóci się z prowadzoną polityką dostępności komunikacyjnej miasta. – Wcześniejsza organizacja ruchu dopuszczała postój w obecnie wyłączonym obszarze, nie powodując utrudnienia w zawracaniu oraz wjeździe jakiemukolwiek pojazdowi. Przy stojących pojazdach możliwy był bezkolizyjny przejazd nawet służb komunalnych, dostawców, taxi, etc. Obszar był drożny i w każdej chwili gotowy na wykorzystanie przez służby ratownicze – napisali w piśmie i dodają, że „obecnie usytuowany znak obowiązuje całą dobę, uniemożliwiając bezwzględne parkowanie pojazdów po ówczesnej stronie, jak również zatrzymywania się celem wjazdu na posesję”. Podkreślają także, że zmiana organizacji ruchu wymusza obecnie na mieszkańcach parkowanie po drugiej stronie tj. przy wejściach do posesji i skrzynkach energetycznych czy telekomunikacyjnych, a to pozbawia mieszkańców, zamieszkałych przy tej ulicy dostępu do własnych domów w rozumieniu przepisów prawa budowlanego i drogowego.

Jak Wydział Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością rozwiąże problem?

– Trwają analizy w tym zakresie. W przyszłym tygodniu planowane jest również spotkanie z przedstawicielami Rady Dzielnicy w tym temacie. Wówczas dopiero będą mogły zapaść decyzje, co do ostatecznych rozwiązań i zmian w organizacji ruchu w tamtym rejonie miasta – poinformowała nas w piątek Justyna Góźdź z biura prasowego lubelskiego Ratusza.

Andrzej Szyszko, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Bronowice, to co wydarzyło się przy ul. Rolna Osada, komentuje krótko. – Ta ulica nie wymaga, by stawiać na niej kolejne znaki, ale remontu i to już od dawna.

Do sprawy wrócimy. BS