Żołnierz doprowadził do drogowej katastrofy

35-letni Kamil K. swoim chevroletem zderzył się z busem, którym podróżowało 11 osób. Za wypadek wojskowy został skazany na 1,5 roku więzienia, musi też zapłacić ofiarom zadośćuczynienie.

Drogowy dramat rozegrał się 16 lipca na al. Witosa. Żołnierz z jednostki w Chełmie pędził chevroletem w kierunku centrum miasta. Nagle stracił kontrolę nad pojazdem. Auto na zakręcie wypadło z trasy, przeleciało przez pas zieleni i z impetem uderzyło w jadącego w przeciwną stronę mercedesa sprintera.

Siła zderzenia była tak ogromna, że auto osobowe rozpadło się na dwie części. Kierowcy nic poważnego się nie stało. Ucierpieli za to ludzie podróżujący busem. Kierowca mercedesa doznał licznych złamań, urazu kręgosłupa. U czworga pasażerów obrażenia zagrażały życiu.

Kamil K. w chwili wypadku miał około promila alkoholu. Jak wyliczyli biegli jechał 129 km/h.

Śledztwo prowadziła prokuratura wojskowa. Żołnierz został oskarżony o nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym i jazdę po spożyciu alkoholu. Mężczyzna przyznał się do winy. Jego proces toczył się przed Sądem Rejonowym Lublin-Wschód. Niedawno zapadł wyrok. Wojskowy został skazał go na karę więzienia. Musi też zapłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia kierowcy busa oraz po 5 tys. zł 10 pasażerom. LL