Żołnierze na cenzurowanym

Rzeźba na głównym świdnickim placu znowu budzi kontrowersje. Na ostatniej sesji dwóch radnych postulowało powrót do dyskusji o jej wyburzeniu. Przedstawiciele miasta do sprawy chcą podejść bardziej kompleksowo. Na koniec września zapowiadają spotkanie z autorem rzeźby i rozpoczęcie dyskusji o rewitalizacji całego pl. Konstytucji 3 maja.
Plac w centralnym miejscu Świdnika powstał w latach sześćdziesiątych minionego wieku. Nazwano go wówczas pl. XXV-lecia PRL. W 1969 wzniesiono na nim Grób Nieznanego Żołnierza. Pod pomnikiem złożono również szczątki żołnierza, które przeniesiono z okolic stacji kolejowej na os. Adampol. W tym samym miejscu zostały również umieszczone urny z ziemią z pól bitewnych. Sześć lat później na cokole została ustawiona rzeźba przedstawiająca dwóch polskich żołnierzy. Jej autorem jest świdniczanin, prof. Sławomir Mieleszko. Z czasem świdniczanie zaczęli żartobliwie nazywać postaci z pomnika „Bolkiem i Lolkiem”. W 1986 roku na całym placu wymieniono nawierzchnię. Po upadku poprzedniego systemu na cokole dodano wizerunek krzyża Virtuti Militari.
Pomniki ustawiono również w środkowej i dolnej części placu. Jeden został poświęcony uchwaleniu Konstytucji 3 maja, drugi powstał dla upamiętnienia katastrofy smoleńskiej.
Od dawna już kontrowersję budzi pomnik z górnej części placu, czyli postaci dwóch żołnierzy. Prośby o wyburzenie rzeźby kierowały już do świdnickiego ratusza środowiska kombatanckie. – Formalnie nie otrzymaliśmy w tej sprawie żadnego pisma, natomiast rozmowy z przedstawicielami tych organizacji były prowadzone – mówi Łukasz Reszka z urzędu miasta w Świdniku.

Na ostatniej sesji sprawa pomnika powróciła za sprawą dwóch radnych. Dyskusję na jego temat rozpoczął radny Aleksander Suski.
– Podczas wszystkich ważniejszych uroczystości składamy kwiaty przed pomnikiem Bolka i Lolka i to jest wstyd, że ten monument tak wygląda. Kilka lat temu skierowałem interpelacje, żeby go oczyścić z mchu i brudu. Zwróciłem się również do prezesa PK Pegimek w tej sprawie. Przedstawiciele przedsiębiorstwa początkowo podjęli się oczyszczenia pomnika, ale później odstąpili od tego – mówił Aleksander Suski. – Rozmawiałem w tej sprawie też z kombatantami. Oni z kolei są za tym, żeby ten pomnik zlikwidować.
Zdaniem radnego rada powinna się przychylić do zdania kombatantów. – Zdejmijmy żołnierzy, zostawmy cokół – mówił Aleksander Suski.
Powrotu do dyskusji na temat przyszłości monumentu chce również radny Kazimierz Bachanek. – Zastanawialiśmy się nad tym pomnikiem co najmniej 12 lat temu. Wówczas koledzy z rady wnosili, że ten pomnik wrósł w miasto. Nie chcieli wywoływać dyskusji, chcieli chyba poczekać aż się sam rozleci – mówił radny. – Natomiast teraz wydaje mi się, że już nadeszła pora, żebyśmy w sposób poważny do tego tematu podeszli i w godny sposób to miejsce potraktowali.

Przedstawiciele ratusza tłumaczą z kolei, że sprawą chcą się zająć, ale w sposób kompleksowy. Pierwszym krokiem ma być spotkanie z autorem pomnika.
– Data spotkania zastępcy burmistrza Andrzeja Radka z prof. Mieleszko już została wyznaczona – mówi Łukasz Reszka. – Zanim zostaną podjęte jakiekolwiek decyzje, chcemy w sprawie przyszłości pomnika porozmawiać z jego autorem.
Kolejny krokiem będzie przygotowanie koncepcji rewitalizacji pl. Konstytucji 3 maja. – W związku z tym, że będzie to zadanie inwestycyjne, na przystąpienie do niego będzie się musiała zgodzić rada miasta – zaznacza Łukasz Reszka. – Oczywiście taka, koncepcję będziemy chcieli jak najszerzej skonsultować ze wszystkimi zainteresowanymi środowiskami.
Do sprawy wrócimy. (kal)