Zostały żal i niepewność

Po blisko 3-miesięcznym śledztwie Prokuratura Rejonowa w Chełmie umorzyła postępowanie w sprawie samobójczej śmierci 12-letniego chłopca z Janowa. Dochodzenie nie dało odpowiedzi na pytanie, co popchnęło nastolatka do tak desperackiego kroku. Pewne jest jedno – coraz więcej dzieci i młodzieży decyduje się na próby samobójcze.

Dla rodziców 12-letniego chłopca z Janowa świat skończył się 9 kwietnia, gdy w domu odnaleźli swoje dziecko powieszone na pasku od spodni. Chłopiec żył jeszcze trzy dni, ale gdy okazało się, że jego mózg całkowicie obumarł, odłączono go od respiratora. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Chełmie, która w ubiegłym tygodniu zakończyła je umorzeniem.

Stwierdzono, że do śmierci chłopca nie przyczyniły się osoby trzecie. Niestety, nie udało się wyjaśnić motywów, które pchnęły nastolatka w objęcia śmierci. Nie zostawił on listu pożegnalnego, nie znaleziono też innych wskazówek, które mogłyby rzucić nieco światła na tragedię.

***

„Problem samobójstw wśród dzieci i młodzieży osiąga coraz większą skalę. Statystyki policyjne podają zatrważające dane liczbowe, ale odnoszą się one tylko do prób samobójczych ze skutkiem śmiertelnym. Nie ma natomiast żadnego rejestru nieudanych zachowań samobójczych. Co skłoniło młodego człowieka do podjęcia tak tragicznego kroku? Zdaniem wybitnego polskiego znawcy problematyki samobójstw, prof. Brunona Hołysta, zwątpienie w sens własnego życia oraz niskie poczucie własnej wartości prowadzą do uświadomienia sobie pustki egzystencjalnej oraz poczucia bezsensu istnienia.

Jest to, jego zdaniem, groźny moment w przebiegu zachowania suicydalnego, tj. wyobrażania sobie, pragnienia, a wreszcie usiłowania i dokonania samobójstw. Brak radości życia prowadzić może do obniżenia lub całkowitej utraty poczucia jego sensu i w efekcie do niejednokrotnie skutecznej autoagresji wśród dzieci i młodzieży. Statystyki wskazują, że wzrasta liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży.

Niezwykle ważnym zagadnieniem jest więc umiejętność skutecznego im zapobiegania. Samo ostrzeganie czy apelowanie do dorosłych, współodpowiedzialnych za życie i wybór życia czy śmierci jako decyzji egzystencjalnej nie wystarczy jednak. Do podjęcia efektywnych przeciwdziałań wychowawczych potrzebna jest wiedza na temat psychicznych uwarunkowań aktów samobójczych nastolatków, umiejętność rozpoznawania zapowiedzi, sygnałów wysyłanych przez desperata zanim podejmie ostateczny krok oraz umiejętne podjęcie działań prewencyjnych.

Wiedza ta powinna być szeroko propagowana wśród dorosłych, a szczególna odpowiedzialność w tym względzie spoczywa na rodzicach i nauczycielach, którzy jako osoby z najbliższego otoczenia dorastającego mogą pomóc mu w odzyskaniu wiary w sens istnienia, wesprzeć go w trudnych chwilach. Tym bardziej, że większość osób, które myślą o popełnieniu samobójstwa, ma postawę ambiwalentną. Nie są pewne czy chcą umrzeć. Często nastolatek podejmuje próbę samobójczą po to, aby zwrócić na siebie uwagę, na swoje problemy i cierpienie.

Młody człowiek w okresie dorastania przeżywa trudne chwile wynikające ze specyfiki okresu, w którym się znajduje. Stoją przed nim ważne zadania: zakończenie procesu separacji od rodziny, określenie własnej, szeroko pojmowanej tożsamości (psychologicznej, psychoseksualnej, interakcyjnej, społecznej), ustalenie własnego systemu wartości i określenie własnych celów życiowych” – czytamy w przejmującym opracowaniu „Próby samobójcze wśród młodzieży”.

Oczywiście lektura ta nie da odpowiedzi, dlaczego 12-letni chłopiec odebrał sobie życie. Jednak być może komuś uratuje życie. Według opinii specjalistów wielu aktom desperacji można zapobiec, o ile najbliższe otoczenie nastolatka będzie umiało wychwycić niepokojące sygnały świadczące o tym, że może on myśleć nad odebraniem sobie życia. (bm)