Antykorupcyjne boksowanie prezydenta

Zgodnie z przewidywaniami wojewoda lubelski, Przemysław Czarnek (PiS), wydał w ubiegłym tygodniu zarządzenie wygaszające mandat prezydenta Lublina, Krzysztofa Żuka (PO). Prezydent skarży tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a…bukmacherzy przyjmują zakłady, kto wygra tę sądowo-administracyjną potyczkę i czy Żuk dotrwa na stanowisku prezydenta do końca kadencji. Obstawiają, że mu się uda.
– Decyzję oparłem na wszechstronnej analizie materiału Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prezydent Krzysztof Żuk, wbrew zakazowi wynikającemu z ustawy o samorządzie gminnym, zasiadał w Radzie Nadzorczej spółki PZU Życie – mówił Przemysław Czarnek.
Prezydent Żuk wielokrotnie podnosił, że nie ukrywał faktu zasiadania w Radzie Nadzorczej PZU Życie. Zamieszczał o tym informacje w oświadczeniach majątkowych, nie rozumiał więc nawet retoryki służb, które „ujawniały” ten fakt. Twierdził też, że podejmując tę funkcję, posiłkował się opiniami prawnymi wybitnych specjalistów. i do dziś sądzi, że nie złamał prawa.
Poparła go rada miasta i liczne grono lublinian, manifestujących przed ratuszem przeciwko takiej nagonce na prezydenta.

Nie dam się zastraszyć

W dniu ogłoszenia przez wojewodę zarządzenia wygaszającego mandat prezydenta Lublina Krzysztof Żuk zapowiedział, że złoży skargę na tę decyzję do sądu.
– Będę bronił swojego dobrego imienia i niezwłocznie skorzystam z przysługującego mi prawa złożenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a jeśli będzie taka konieczność – także do Naczelnego Sądu Administracyjnego – poinformował Krzysztof Żuk.
Zapewnia też, że sytuacja związana z wygaszeniem jego mandatu nie wpływa na zarządzanie miastem i urzędem. – Jesteśmy w kluczowej fazie aplikowania o środki europejskie na realizację ważnych dla miasta inwestycji. Konsekwentnie realizujemy Strategię Rozwoju Lublina do 2020 r. i Kontrakt dla Lublina na lata 2014-2018. Nie dam się zastraszyć, będą bronił swojego dobrego imienia oraz Lublina przed agresywną walką polityczną – stwierdził prezydent Krzysztof Żuk.
W zwołanym na miniony czwartek briefingu prasowym zaprezentował kolejne opinie prawne świadczące o tym, że prawa antykorupcyjnego nie złamał. Na jego wniosek sprawę zbadali profesor Wojciech Popiołek, radca prawny, kierownik Katedry Prawa Cywilnego i Prawa Prywatnego Międzynarodowego na Uniwersytecie Śląskim, profesor Stanisław Sołtysiński, radca prawny z warszawskiej kancelarii oraz profesor Andrzej Kidyba, kierownik katedry Prawa Gospodarczego na z UMCS.
Dodajmy, że to nie pierwsze opinie wydawane na zlecenie ratusza w tej sprawie. Pod koniec minionego roku urząd miasta zamówił ocenę prawną konstytucjonalisty z UMCS, dt. hab. Sławomira Patyry, który wskazywał, że zarządzenie wojewody jest szczególnym aktem nadzoru i wkroczeniem w kompetencje samorządu lokalnego. – „Środek ten powinien być wykorzystany jako „ultima ratio” (ostateczny)” – czytamy w opinii. Na podstawie braku dodatkowych przesłanek we wniosku CBA przewodniczący rady miasta, Piotr Kowalczyk nie zdecydował o zwołaniu drugiej, nadzwyczajnej sesji rady miasta w sprawie mandatu prezydenta Lublina.

Rozczarowanie przewodniczącego

W sprawie prezydenta kolejny raz głos zabrał przewodniczący rady miasta, Piotr Kowalczyk. – „Z wielkim rozczarowaniem przyjąłem informację o wydaniu przez wojewodę lubelskiego zarządzenia zastępczego. Uznaję to za polityczny manifest wojewody, a nie decyzję, którą podjęto po merytorycznej ocenie sytuacji. Rozumiem mechanizmy, jakimi rządzi się polityka, ale nie mogę pogodzić się z tym, że skutkiem tego będzie wprowadzenie zamieszania w samorządzie naszego miasta” – czytamy w oświadczeniu Piotra Kowalczyka. Jest to również stanowisko radnych koalicyjnego Wspólnego Lublina.
Na tę okoliczność radni koalicji przygotują projekt uchwały zaskarżającej decyzję wojewody. Jeśli przejdzie w głosowaniu na najbliższej sesji, również to pismo trafi do WSA. – Projekt uchwały zaskarżającej mógłby być głosowany na najbliższej sesji plenarnej rady miasta, 2 marca.

Wojewoda rozkłada ręce

Wojewoda podkreśla, że jego rola ogranicza się do zapisów ustawowych. – Nie przyznają one uprawnień do weryfikowania, czy podważania ustaleń wyspecjalizowanego organu państwowego, jakim jest CBA – uważa Przemysław Czarnek. – Ewentualne niedopełnienie zastosowania zarządzenia zastępczego musi być oceniane w kontekście artykułu 231 kodeksu karnego, tzn. przestępstwa urzędniczego niedopełnienia obowiązku. Nie miałem innego wyjścia – mówi wojewoda, powołując się na opinię mecenasa Wiesława Górskiego.
Przemysław Czarnek wskazał, że prezydent Lublina mógłby zasiadać w spółce prawa handlowego PZU Życie, ale tylko wtedy, gdyby Skarb Państwa miał w niej ponad 50 procent udziału w kapitale początkowym lub samych akcji. – Między styczniem 2014 a styczniem 2016 roku w spółce PZU S.A. (zgłaszające Żuka) było to 34,4 procent. Nie jest to więcej niż połowa – argumentuje. BARTŁOMIEJ CHUDY

Mandat przedmiotem… zakładów bukmacherskich

Walka wojewody z prezydentem stała się nawet elementem… zakładów w firmie bukmacherskiej STS. Analitycy uważają, że Krzysztof Żuk pozostanie prezydentem Lublina do końca obecnej kadencji, czyli do jesieni 2018 roku. Za każde 100 złotych postawione na ten wariant można wygrać 140,8 zł (kurs 1,6). Przy odwrotnym scenariuszu i utracie mandatu za taką samą stawkę można wygrać 180,4 zł (kurs 2,05).

Komentarze