Bez zmian w PSL

Lubelscy ludowcy są przewidywalni niczym termin sianokosów. Europoseł Krzysztof Hetman bez trudu i przy symbolicznej tylko (bo wymuszonej partyjną procedurą wyborczą) opozycji został ponownie wybrany na szefa wojewódzkiej organizacji PSL na Lubelszczyźnie.

Poparli go zarówno delegaci (w liczbie 74 proc. – reszta głosowała na wystawionego dla spełnienia regulaminowego wyboru starostę hrubieszowskiego Józefa Kuropatwę), jak i prezes partii Władysław Kosiniak-Kamysz.

Podczas obrad ludowcy starali się po pierwsze zareklamować jako nieodmiennie skuteczni – i pamiętający o swoich – włodarze województwa, doświadczeni samorządowcy i fachowcy, zwłaszcza od wydawania „unijnych” funduszy. Wyraźnie też jednak zaznaczano, że choć PSL czuje się opozycją zdecydowaną, to równie zdecydowanie mniej fundamentalną i radykalną, niż np. KOD czy choćby .Nowoczesna. – Będziemy wygrywać z PiS na argumenty, a nie w ulicznych przepychankach! – odgrażali się ludowcy, po cichu jednak dodając, że na płaszczyźnie lokalnej czy samorządowej porozumienie z partią rządzącą też nie jest opcją całkowicie niemożliwą. PSL pochwaliło się też zgłoszonym w Sejmie alternatywnym wobec PiS-owskiego projektem uchwały ustanawiającej 11 lipca Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez bandy OUN-UPA, czego od dawna już bezskutecznie domagają się środowiska kresowe i kombatanckie.
TAK

Komentarze