Brat w końcu zwycięski

BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – SPS EKO RÓŻANKA 3:2 (2:1)
0:1 – Skorupski (7), 1:1 – Arkadiusz Kister (32 wolny), 2:1 – Arkadiusz Kister (38), 3:1 – P. Szadura (62), 3:2 – E. Mikulski (85).
BRAT: Pypa – Wójcicki, Malinowski, D. Jopek, K. Szadura (70 Korszun), Gdak, Wójciuk (80 Ćwirta), K. Jopek, M. Szadura (46 Bludnik), Arkadiusz Kister, P. Szadura. Trener – Andrzej Krawiec.
SPS EKO: Danielczuk – Bojarczuk, Łobko, Kruk, Piotrowski (46 Bornus, 63 Zakowski ), J. Gołąb (86 Babkiewicz), M. Gołąb, Błaszczuk, Magdysh (46 E. Mikulski), Skorupski, Chwedoruk. Trener – Andrzej Łągwa.
Czerwone kartki: Kacper Gdak (B) w 40 min za niesportowe zachowanie oraz Patryk Błaszczuk (E) w 66 min. za drugą żółtą.
Po serii porażek Brat Cukrownik Siennica Nadolna w końcu zdobył trzy punkty. Stało się to w zaległym meczu 20. kolejki okręgówki, rozegranym 10 maja. – To był trochę taki dziwny mecz – opowiada Andrzej Krawiec, trener Brata. – Optyczną przewagę mieli goście, to Różanka prowadziła grę, próbowała konstruować akcje. My dobrze zagraliśmy jednak w obronie i cały czas wyprowadzaliśmy groźne kontrataki – dodaje. SPS szybko objęło prowadzenie, już w 7 min. z gapiostwa gospodarzy skorzystał Skorupski. Podopiecznych Krawca to jednak nie załamało. Grali ambitnie, widać było, że chcą w końcu zgarnąć w lidze pełną pulę. Bohaterem spotkania został Arkadiusz Kister, który najpierw popisał się pięknym strzałem z rzutu wolnego, a potem jeszcze ładniej wykończył wrzutkę ze skrzydła. – Dostał piłkę na 16 metrze i uderzył z woleja nie do obrony – opowiada Krawiec. Brat objął prowadzenie na 2:1 i chwilę później stracił zawodnika. Za niesportowe zachowanie z boiska wyleciał Kacper Gdak. Różanka próbowała odrobić straty, ale w 62 min. nadziała się na kontrę gospodarzy i Danielczuk skapitulował po raz trzeci. – W samej końcówce Eko zdobyło kontaktowego gola, ale na szczęście udało się nam korzystny wynik dowieźć do końca. Te trzy punkty są dla nas niezwykle cenne, myślę, że pozwolą uwierzyć chłopakom, że sezon nie jest jeszcze stracony – podsumowuje Krawiec. (kg)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułRóżanka na podium
Następny artykułFrassati w kryzysie?