Feromonem w szrotówka

Do końca maja potrwa wiosenna akcja ochrony kasztanowców. W tym roku na 399 drzewach pojawiły się żółte opaski.

 

Urząd miasta kontynuuje coroczną akcję ratowania drzew. Konkretnie chodzi o kasztanowce dotknięte działaniem szrotówka kasztanowcowiaczka (niewielka ćma, która atakuje liście).
– Akcję prowadzimy od dawna, ale najpierw kasztanowce poddawane były szczepieniom. W drzewach wiercone były trzy lub cztery otwory, przez które wpuszczano specjalny preparat. Od kilku lat jednak, zamiast tej metody, stawiamy na żółte opaski z feromonami zakładane na pnie – wyjaśnia Irena Żółkiewska, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Chełm.
Do końca maja opaski będą zdobić 339 drzew. W tym roku, poza skupiskiem przy jednostce wojskowej, pod ochronę doszły drzewa w parku miejskim przy Kamenie oraz ul. Hrubieszowskiej 102. W następnym roku urząd planuje leczyć zespoły kasztanowców na terenie I Liceum Ogólnokształcącego, przy Zespole Szkół Ekonomicznych i III Liceum Ogólnokształcącym oraz w parku na Chełmskiej Górze. – Na ten i następny rok mamy łącznie około ośmiuset drzew do leczenia. Tyle wynika z inwentaryzacji, choć podejrzewam, że w całym Chełmie kasztanowców jest o wiele więcej. Do tego dochodzą wnioski o objęcie ochroną od osób fizycznych. W tej sprawie można nawet wysłać maile na adres urzędu, a wówczas naniesiemy na mapkę drzewo i uwzględnimy je w następnym terminie – mówi dyrektor Żółkiewska.
Feromony samicy szrotówka znajdujące się w opaskach mają przyciągnąć samce szkodnika (owady latające i larwy żerujące w glebie). Owady, które po zimie szukają pożywienia i próbują przedostać się w korony drzew, przyklejają się do taśmy i giną. Wydział ochrony środowiska celowo postawił na kolor żółty. Cztery lata temu kasztanowce obklejano biało-czerwoną taśmą z rysunkami małych muszek. W ciągu zaledwie trzech dni urzędnicy znaleźli sześć martwych ptaków, przyklejonych do folii. Pracownicy Katedry Metod Ochrony Roślin w Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu (z którą współpracuje chełmski ratusz) byli zszokowani – był to pierwszy tego typu zgłoszony do nich przypadek z całego kraju.
Po zdjęciu opasek na koronach drzew pojawią się pułapki typu delta, czyli przestrzenne domki w kształcie trójkątów, dzięki którym z kolei uda się wyłapać samice szkodnika. – Najważniejsza i zarazem najtańsza metoda walki ze szrotówkiem to usunięcie opadłych liści spod drzew. Zbieranie ich do papierowych worków trwa od września do końca listopada – dodaje Żółkiewska. (pc)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKryminał w Chełmie
Następny artykułBileciki do kontroli