Nie poddają się

W meczu 25. kolejki LOTTO Ekstraklasy piłkarze Górnika Łęczna po niezwykle zaciętej i emocjonującej walce zremisowali w niedzielę na Arenie Lublin z Pogonią Szczecin 2:2. 

Już we wtorkowym, zaległym meczu z Zagłębiem Lubin, przegranym przy Stadionowej dość pechowo 0:1, podopieczni trenera Franciszka Smudy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, przez znaczną część meczu dyktując warunki. W niedzielę było jeszcze lepiej, chociaż łęcznianie nie uniknęli błędów, które bezlitośnie wykorzystali szczecinianie. W pierwszej połowie Pogoń oddała zaledwie trzy celne strzały, z których aż dwa przyniosły gole! Chociaż goście dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, górnicy szybko doprowadzali do remisu.
W drugiej połowie gospodarze, grający od 65. minuty z przewagą jednego zawodnika (drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył obrońca Jarosław Fojut), za wszelką cenę dążyli do odniesienia szóstego zwycięstwa w lidze. Nie udało się, choć do szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. W 89. minucie portowców od utraty gola uratował słupek, od którego odbiła się piłka po strzale głową Piotra Grzelczaka!
W następnej serii, 19 marca Górnik zagra w Poznaniu z Lechem, który w piątek odniósł kolejne, piąte zwycięstwo wiosną i awansował w tabeli na drugie miejsce.
BAS

Górnik Łęczna – Pogoń Szczecin 2:2 (1:2)

Górnik: Prusak – Matei, Komor, Gérson, Leândro – Sasin, Hernandez (85 Pitr) – Bonin, Piesio (73 Grzelczak), Dzalamidze (73 Ubiparip) – Śpiączka.
Pogoń: Słowik – Niepsuj, Rudol, Fojut, Nunes – Matras, Rafał Murawski (78 Obst) – Delew (90+2 Listkowski), Kort (61 Tsintsadze), Gyurcsó – Frączczak.
Bramki: 0:1 Matras 33, 1:1 Bonin 41, 1:2 Delew 43, 2:2 Śpiączka 53. Czerwona kartka: 65. minuta Fojut (P.) – za drugą żółtą. Żółte kartki: Gerson, Matei (G.). Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów: 2126

Tak padły gole

0:1 33. minuta Mateusz Matras po dośrodkowaniu z wolnego Nunesa najwyżej wyskoczył do piłki i głową skierował ją do siatki.
1:1 41. minuta Po wrzutce z autu Niki Dzalamidze Grzegorz Bonin z lewej strony, tuż przy polu bramkowym, obrócił się z piłką i strzałem tuż przy słupku, po długim rogu, pokonał Słowika.
1:2 43. minuta Z lewej strony Nunes dośrodkował z wolnego piłkę w pole karne. Głową futbolówkę na 16 metr zbił Gerson pod nogi Spasa Delewa, który bez zastanowienia huknął po krótkim rogu.
2:2 53. minuta Po kapitalnym dośrodkowaniu z prawej strony Bonina piłkę głową do siatki skierował Bartosz Śpiączka.

Komentarze