Opłaty za wodę „na oko”?

Mieszkankę Żółkiewki zbulwersował fakt, że ilość zużytej przez nią wody nie jest spisywana z licznika, a na tzw. oko. Gmina zapewnia, że jeżeli nawet takie przypadki się zdarzają, to wyliczenia są korygowane i nikt nie płaci za wodę więcej, niż powinien.

 

O problemie z odczytywaniem wodomierzy jedna z mieszkanek Żółkiewki poinformowała poprzez stronę internetową urzędu gminy. W zakładce „pytania do wójta” Agnieszka napisała, że chciałaby się dowiedzieć, „dlaczego od dłuższego czasu nie są sprawdzane u nas (sąsiedzi też to potwierdzają) wodomierze, tylko pracownicy ilość zużytej wody wpisują na tzw. oko. Nawet nie pamiętam, kiedy u mnie był spisywany wodomierz” – zaalarmowała kobieta. Według mieszkanki Żółkiewki proceder taki może rodzić podejrzenia o oszustwo. Nie wiadomo bowiem czy płaci się za rzeczywiście zużytą przez siebie wodę. W odpowiedzi na wpis Agnieszki wójt Jacek Lis uspokaja i zapewnia, że żaden mieszkaniec Żółkiewki nie zapłaci za wodę więcej, niż powinien.
– Wodomierze są odczytywane co dwa okresy rozliczeniowe, czyli co cztery miesiące. W przypadku gdy odbiorcy nie ma w domu, zużycie wody jest wyliczane w oparciu o ilość wody zużytej w miesiącach poprzednich. W takich przypadkach zachęcamy do podania odczytu wodomierza telefonicznie pod numer 84 68 31 619 lub pozostawienie karteczki z odczytem u sąsiada. Różnice występujące pomiędzy odczytem wodomierza, a szacunkowym wyliczeniem zużycia wody rozliczane są fakturami korygującymi. Nie ma dzięki temu zagrożenia, że mieszkańcy zapłacą za wodę więcej niż faktycznie zużyli – przekonuje wójt Żółkiewki. (kg)

Komentarze