Pulsujące przejście

Mieszkańcy Horodyszcza Kolonii chcą lepszego oznakowania przejścia dla pieszych, na którym dwukrotnie doszło do potrącenia dzieci. Popierają ich policjanci z chełmskiej drogówki, którzy wystąpili w tej sprawie do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie.

Niedawno informowaliśmy o potrąceniu 15-latka w Horodyszczu Kolonii. Do wypadku doszło w połowie czerwca br. Chłopiec przechodził przez przejście dla pieszych, gdy uderzyło w niego Audi na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Lekarze stwierdzili u niego wieloodłamowe złamanie lewej kości ramiennej, liczne otarcia i stłuczenia. Dziecko w miniony weekend wróciło do domu, ale skutki wypadku będzie jeszcze długo odczuwać. Rehabilitacjom wciąż poddawana jest jego młodsza siostra, którą na tym samym przejściu dla pieszych samochód potrącił niecałe dwa lata temu. Kierowca również przekroczył wówczas prędkość i zmiótł dziecko z drogi. Dziewczynka nie wróciła do dawnej sprawności. Te dramatyczne wydarzenia zelektryzowały mieszkańców Horodyszcza Kolonii, którzy wskazują, że kierowcy pędzą „szosą włodawską”, nie zważając na ograniczenia prędkości. Pedał z gazu zdejmują przeważnie tylko wtedy, gdy wiedzą o policyjnej kontroli.

Najgorzej jest latem, gdy mnóstwo osób jedzie nad Jezioro Białe. Wtedy „włodawską” sunie sznur samochodów. Mieszkańcy Horodyszcza Kolonii chcą lepszego oznakowania przejścia dla pieszych, na którym ostatnio doszło do wypadków. Chełmscy policjanci też widzą taką potrzebę. W ubiegłym tygodniu zwrócili się w tej sprawie z pismem do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie. Mundurowi proponują wymalowanie pasów na biało-czerwono, zainstalowanie wysięgnika z podświetlanym znakiem drogowym „przejście dla pieszych”, pulsującym światłem oraz dodatkowym doświetleniem przejścia białym światłem w porze nocnej, a także ograniczenie prędkości do 40 km/h.
– Widzimy potrzebę poprawy bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych w Horodyszczu Kolonii – mówi Tomasz Błaziak, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Chełmie. – Nasze propozycje zostały skierowane za pośrednictwem Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Zarząd Dróg Wojewódzkich ma miesiąc na odpowiedź w tej sprawie.
Mamy nadzieję, że postulaty mundurowych oraz mieszkańców wsi spotkają się z przychylnością urzędników, którzy nie będą chcieli oszczędzać na bezpieczeństwie ludzi. (mo)

Komentarze