Swojego nie kupisz we włodawskim dyskoncie

Sprawdziliśmy. We włodawskich Biedronkach i Lidlu nie uświadczysz żadnego włodawskiego, ba nawet regionalnego, produktu. Ale obie sieci reklamują się, że stawiają na polskie i regionalne produkty.

Do zbadania czy we włodawskich zagranicznych dyskontach można kupić lokalne towary, sprowokował nad jeden z Czytelników. – Mamy doskonałe, zdrowe miejscowe produkty. Choćby pieczywo, mięso, wędliny, owoce czy warzywa. Tyle się też mówi, że powinniśmy stawiać „na swoje” i w ten sposób wspierać miejscowych przedsiębiorców, a tym samym lokalną gospodarkę. Sprawdziłem więc, co lokalnego można kupić we włodawskich dyskontach. I nie znalazłem niczego! – relacjonował nasz rozmówca. – Dokonując wyboru, gdzie i co kupujemy, powinniśmy się zastanowić czy nie warto kierować się takim lokalnym, konsumenckim patriotyzmem nawet kosztem wydania paru groszy więcej.
Czy faktycznie we włodawskich dyskontach nie można kupić żadnego regionalnego towaru?
Postanowiliśmy przekonać się osobiście. I choć skrupulatnie, półka po półce, przejrzeliśmy dwie włodawskie Biedronki i Lidla, to faktycznie nie znaleźliśmy żadnego towaru „made in włodawskie” czy choćby „made in chełmskie”.

To, że niczego nie przeoczyliśmy, potwierdziła nam odpowiedź na nasze pytania wystosowane do właścicieli sieci Biedronka Jeronimo Martins Polska S.A. i Lidl Polska.
W obydwu sieciach owszem odpowiedziano nam, że ich strategia zakłada oferowanie bardzo dobrej jakości produktów w dobrych cenach i mając możliwość współpracy z polskimi dostawcami, stawiają na polskie i regionalne produkty. Jakież to produkty?
– W odniesieniu do producentów ze ściany wschodniej wśród naszych partnerów handlowych znajdują się m. in.: Zakłady Mięsne Łmeat-Łuków S.A., Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol czy Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska Piątnica – wyliczyła Anna Biskup, PR manager Lidl Polska.
Z naszego regionu produktów w ofercie Lidla brak. Z kolei w Biurze Prasowym Jeronimo Martins Polska S.A., właściciela sieci Biedronka, poinformowano nas, że w asortymencie tych sklepów dostępne są produkty pochodzące z Lubelszczyzny, m.in. piwo Perła, produkty mleczne z Krasnegostawu czy musztardy z Parczewa.
Niewiele tego. Niestety, ani w Lidlu, ani w Biedronce nie znajdziemy niczego, co powstaje we Włodawie, choć miasto np. może poszczycić się jedną z najlepszych piekarni w regionie.
Lokalne produkty możemy za to kupić w rodzimych sklepach. I robiąc zakupy warto zwrócić na to uwagę. (mik)

Komentarze