170 milionów dla Chełma!

Ulica Rejowiecka w końcu zostanie kompleksowo wyremontowana. Urzędnicy szacują, że prace ruszą w 2018 roku i potrwają do końca 2020.

Urzędnicy mogą otwierać szampana! Zapadła decyzja o przyznaniu miastu dofinansowania do przebudowy krajowej drogi nr 12 w granicach Chełma w wysokości 170 mln zł! To będzie największa w historii miasta inwestycja. Po nowiutkim dywaniku asfaltowym, od Podgórza aż do ul. Wschodniej, pojedziemy do końca 2020 roku.

Sprawdziły się nasze przypuszczenia. Wniosek Chełma, dotyczący przebudowy drogi krajowej nr 12, przebiegającej przez miasto, znalazł się na czwartym miejscu listy rankingowej Programu Infrastruktura i Środowisko pn. „Zwiększenie dostępności transportowej ośrodków miejskich leżących w sieci drogowej TEN-T i odciążenie miast od nadmiernego ruchu drogowego” i został zakwalifikowany do dofinansowania. Wartość całego projektu to 200 mln zł! Chełm dostanie z Unii Europejskiej aż 170 mln zł. Pozostałą kwotę dołoży z własnego budżetu. Inwestycja jest podzielona na kilka etapów, a ma zakończyć się w 2020 roku. W ramach przedsięwzięcia miasto przebuduje ul. Podgórze, Rejowiecką, al. Przyjaźni, Rampę Brzeską i Wschodnią, czyli odcinek od Kumowej Doliny, aż do skrzyżowania z drogą prowadzącą w kierunku Srebrzyszcza.

Na informację o przyznanym dofinansowaniu urzędnicy czekali od dłuższego czasu. W środę, 9 listopada, odetchnęli z ulgą. Centrum Unijnych Projektów Transportowych, po sześciu miesiącach oceny formalnej i merytorycznej, w końcu opublikowało listę rankingową.
– Dołożyliśmy wszelkich starań, aby sprostać kryteriom i dopełnić formalności, ale zawsze czekając na decyzję jest jakaś niepewność – mówi zadowolona z rozstrzygnięcia Agata Fisz, prezydent Chełma, która dziękuje wszystkim osobom zaangażowanym w cały projekt. – Nie mogę tu nie wspomnieć o wytężonej pracy wielu urzędników, Zarządu Dróg Miejskich, firmy Ekkom, która przygotowywała wniosek, i mojego zastępcy Józefa Górnego, koordynatora wszystkich prac. W naszych staraniach wspierała nas także poseł Beata Mazurek. Przygotowanie tego wniosku wymagało naprawdę dużo czasu i wiele pracy, co wynika z potężnego zakresu gigantycznej, jak na chełmskie warunki, inwestycji.

Chełmski wniosek dostał największe dofinansowanie spośród wszystkich czterech projektów, jakie znalazły się na liście rankingowej. Przy ocenie uzyskał 53 punkty na 80 możliwych do zdobycia. Ponadto pieniądze otrzymają: Częstochowa, Kraków i Koszalin.
– Przyznanie dofinansowania to dla nas rewelacyjna wiadomość – podkreśla Agata Fisz. – Do tej pory prace wzdłuż K12 staraliśmy się realizować etapami, przebudowując skrzyżowania i części ulic, co było uzależnione od dostępnych funduszy. Pieniądze z Unii pozwolą natomiast na kompleksową modernizację jednej z najważniejszych arterii miasta.
Aby nie tracić cennego czasu, urzędnicy jeszcze przed poznaniem decyzji o dofinansowaniu, ogłosili przetarg na wyłonienie wykonawcy inwestycji, która ma być prowadzona w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Oznacza to, iż firma, która wygra przetarg i podpisze z miastem umowę, będzie odpowiadać zarówno za opracowanie dokumentacji technicznej, jak i za proces prac drogowych i budowlanych.
– To postępowanie jest prowadzone w formule przetargu ograniczonego, a do udziału zgłosiło się siedem firm – tłumaczy Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie. – Otwarcie ofert powinno nastąpić 22 listopada. Po wyłonieniu wykonawcy rozpocznie się żmudny i skomplikowany etap projektowania, który z uwagi na ogromny rozmiar tej inwestycji może potrwać nawet ponad rok. Według naszych przypuszczeń, prace drogowe ruszą najwcześniej w 2018 roku.

Choć wszystkie szczegóły inwestycji dopiero powstawać będą na etapie projektowania, już teraz wiadomo o głównych zmianach, jakie mogą objąć miejski odcinek „dwunastki”. Niemal pewne jest, iż miasto zamierza wybudować nowe ścieżki rowerowe wzdłuż całego przebiegu tej trasy. Łącznie da to około 9 kilometrów nowych tras dla rowerzystów. Pod uwagę jest brane również rozdzielenie pasów ruchu wzdłuż ulicy Rejowieckiej. Takie rozwiązanie miałoby zwiększyć bezpieczeństwo poprzez wyznaczenie tzw. bezpiecznych lewoskrętów.
– Dzisiaj nie wiemy jeszcze, czy byłby to pas zieleni podobny do rozwiązania zastosowanego chociażby na al. I AWP, czy też inna forma oddzielenia pasów ruchu. Będziemy to analizować podczas prac projektowych – wyjaśnia dyrektor Tomasik.
Wzdłuż krajowej „dwunastki” pojawią się nowe skrzyżowania. Jedno z nich skomunikuje ul. Kochanowskiego z nowo projektowaną ulicą, która docelowo ma połączyć Rejowiecką z Lubelską. Kolejne są planowane w rejonie ul. Rampa Brzeska, z budową nowego ronda na skrzyżowaniu z ul. Okszowską włącznie. Zmiany czeka też rondo im. ZWiN. Tam ma pojawić się nowa ulica – na wprost zjazdu z wiaduktu – która zastąpi, położony obecnie nieco dalej na wschód, wjazd w ulicę Bieławin. Niewątpliwie spore utrudnienia w ruchu wywoła przebudowa wiaduktu na al. Przyjaźni oraz budowa kolejnego takiego obiektu. Zgodnie z wstępnymi założeniami nowy wiadukt ma pojawić się nad torami biegnącymi w kierunku Włodawy. W ten sposób swój bieg zmieni też część ul. Rampa Brzeska i ul. Wschodniej. To – jak zapewniają władze Chełma – tylko część proponowanych rozwiązań komunikacyjnych. Zmian może być znacznie więcej, z czego znaczna ich liczba będzie dotyczyć przede wszystkim poprawy bezpieczeństwa.
– To będą nowe chodniki, przejścia dla pieszych, oświetlenie, o wymianie podbudowy i nawierzchni ulic już nie wspominając – mówi Józef Górny, zastępca prezydenta Chełma. – Nasz projekt jest naprawdę ogromną inwestycją, której konkretne rozwiązania staną się przedmiotem opracowywanej dokumentacji technicznej. Na pewno będziemy słuchać też głosu mieszkańców, oczywiście uwzględniając obowiązujące przepisy i wytyczne dotyczące dróg krajowych.
Całość skomplikowanych i czasochłonnych prac drogowych może potrwać 3 lata. Do tego doliczyć trzeba co najmniej rok na opracowanie niezbędnych dokumentacji technicznych. Na tym etapie miasto nie przesądza jeszcze, które odcinki dróg będą modernizowane w pierwszej kolejności. Pewne jest, iż najmniejszy zakres prac może dotyczyć wyremontowanej kilka lat temu ul. Podgórze. Tam powstaną w zasadzie tylko nowe ścieżki rowerowe i oświetlenie. Jak można się spodziewać, ostatnim odcinkiem w harmonogramie prac będzie fragment ul. Rejowieckiej od ronda ZWiN do ul. Szpitalnej, gdzie w ostatnim czasie położono nakładkę asfaltową.
– Po pierwsze, gdy przystępowaliśmy do remontu części ul. Rejowieckiej, nie było jeszcze naboru na program, z którego miasto pozyskało 170 mln zł – tłumaczy K. Tomasik. – Po drugie prace remontowe na tym odcinku polegały na ułożeniu nowej nawierzchni bez zmiany podbudowy, która jest konieczna ze względu na natężenie ruchu. Od początku zdawaliśmy sobie sprawę, że jest to tylko czasowe rozwiązanie, poprawa przejezdności, a docelowo Rejowiecka i tak wymaga kompleksowej przebudowy – mówi Krzysztof Tomasik. – Ale w tym przypadku i tak nic się nie zmarnuje. Zerwany asfalt wykorzystamy najpewniej do utwardzenia co najmniej kilku osiedlowych ulic, obecnie gruntowych, a więc skorzystają na tym nie tylko mieszkańcy ul. Rejowieckiej.
Miasto do całej inwestycji musi dołożyć z własnego budżetu 30 mln zł przez cztery lata, czyli średnio po 7,5 mln zł rocznie. Wszystko wskazuje na to, że jeśli zabraknie pieniędzy w budżecie z dochodów własnych, prezydent zdecyduje się na emisję obligacji komunalnych. 
(ptr)