Albo rękawiczki, albo płyn

Nasz Czytelnik zwraca uwagę, że w chełmskim markecie zabrakło dla niego jednorazowych rękawiczek, podczas gdy jest obowiązek zaopatrzenia klientów w tego typu środki ochronne. Wyjaśniamy wątpliwości.

Nasz Czytelnik robił zakupy w jednej z „Biedronek” w Chełmie. Jak mówi, do dyspozycji klientów był płyn dezynfekcyjny, ale brakowało rękawiczek jednorazowych. – Kiedy zapytałem pracownika, dlaczego nie ma rękawiczek, odpowiedział, że nie nadążają z ich wydawaniem, bo ludzie po prostu je wynoszą. Czy sklepy nie mają obowiązku zapewnić tego typu środków ochronnych? – pyta nasz rozmówca.

Kwestie te regulują rozporządzenia wprowadzone przez rząd w związku z sytuacją epidemiologiczną w kraju. Na takie zapisy powołują się w biurze prasowym sieci „Biedronka”.

– Przepisy uściślają, że w sklepach spożywczych klienci muszą mieć zapewnione do dyspozycji rękawiczki jednorazowe lub żele antybakteryjne – mówi Tomasz Harasymiuk, starszy menedżer sprzedaży w sieci „Biedronka”. – W sklepie, o którym mowa, zapewniony był żel antybakteryjny. Bezpieczeństwo oraz zdrowie naszych klientów i pracowników są dla nas zawsze najważniejsze, dlatego natychmiast reagujemy i będziemy reagować zawsze wtedy, kiedy nasze działania mogą je dodatkowo zwiększyć.

Zawsze staramy się, wychodząc naprzeciw potrzebom klientów, aby sklepy sieci Biedronka były wyposażone i w rękawiczki, i w żele antybakteryjne. W wielu sklepach tak właśnie jest na co dzień. Mogą jednak zdarzyć się przejściowe problemy u producentów zabezpieczeń, co powoduje, że chwilowo można skorzystać z jednego obowiązkowego zabezpieczenia. Tak było w tym przypadku.

W Komendzie Miejskiej Policji w Chełmie też informują, że właściciele sklepów mają obowiązek zaopatrzenia klientów w rękawiczki jednorazowe lub płyny do dezynfekcji. W Chełmie nie zdarzyło się, aby dochodziło do rażących przypadków złamania tego obowiązku, a gdyby tak się stało, sanepid może nałożyć kary administracyjne. (t)