Ani firanek, ani oszczędności

Dwie złodziejki na swoją ofiarę upatrzyły sobie starszą panią, która szła z zakupami. Pod pretekstem pomocy weszły do jej domu. Tam zaproponowały jej kupno pościeli i firanek. Były tak bezczelne, że na odchodne życzyły seniorce udanych świąt. Dopiero po ich wyjściu pani zorientowała się, że straciła 5400 zł, które ukradły fałszywe komiwojażerki.

W poniedziałek (12 grudnia) włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży. Pokrzywdzoną okazała się 86-letnia mieszkanka miasta, którą dwie nieznane kobiety pozbawiły 5400 zł. Wszystko zaczęło się, gdy staruszka wracała z zakupów. – Wtedy pokrzywdzoną zaczepiła nieznana jej kobieta, która zaoferowała swoją pomoc – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Następnie razem ze swoją koleżanką weszła do domu seniorki i zaproponowała jej sprzedaż firanek i pościeli. Wychodząc nieznajome pożyczyły kobiecie Wesołych Świąt i ślad po nich zaginął. Niestety po ich wizycie, 86-latka zorientowała się, że zginęły jej pieniądze w kwocie 5400 zł. Szukamy sprawców tego przestępstwa i apelujemy o wzmożoną ostrożność wobec osób obcych, zwłaszcza teraz, w okresie przedświątecznym. Pamiętajmy, aby do naszych domów nie wpuszczać nieznajomych, którzy oferują różne towary po superokazyjnych cenach, bo po takiej wizycie może się okazać, że zginęły nam pieniądze lub inne wartościowe przedmioty. Jeżeli natomiast osoba podaje się za urzędnika lub przedstawiciela firmy zażądajmy od niej legitymacji lub potwierdźmy tę informację dzwoniąc do odpowiedniej instytucji. Niestety, najczęściej ofiarami oszustów i złodziei padają osoby starsze, samotnie mieszkające. Dlatego pamiętajmy, aby przypominać naszym babciom, dziadkom oraz znajomym o zasadzie ograniczonego zaufania do osób obcych dla ich własnego bezpieczeństwa – apeluje pani rzecznik. (bm)