Awantura o Palikota

„Skandal, promowanie za publiczne pieniądze kontrowersyjnego polityka!”, „Znakomity pomysł, wykorzystanie w promocji regionu jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci w Polsce!” – takie skrajne opinie wzbudziło pojawienie się Janusza Palikota w sfinansowanym ze środków samorządu województwa lubelskiego programie „Onet Rano”, prowadzonym przez Jarosława Kuźniara. Cóż, w sumie także o to chodzi w marketingu…


Obok byłego lidera Twojego Ruchu w audycji uczestniczył m.in. odpowiadający za promocję Lubelszczyzny wicemarszałek Krzysztof Grabczuk oraz Piotr Franaszek, obecnie dyrektor Centrum Spotkania Kultur, a wcześniej m.in. autor udanych kampanii reklamowych Platformy Obywatelskiej. Właśnie politycy tej partii, a zwłaszcza jej wewnątrzopozycyjnej frakcji związanej z posłem Stanisławem Żmijanem, wyrazili największy aplauz dla kontrowersyjnego według innych pomysłu marketingowego. – Miód na serce. Jedna z najlepszych akcji promocyjnych ostatniego czasu! – ekscytował się inny spec od politycznego PR-u, Piotr Sawicki, szef rozwiązanych niedawno struktur PO w lubelskim powiecie ziemskim. – Marszałek woj. lubelskiego promuje Palikota za pieniądze publiczne. Nie ma na to zgody!!! – denerwował się z kolei sejmikowy radny PiS Michał Mulawa.
Sam Palikot w programie zachwalał wzrost poziomu życia zauważalny w Lublinie, podkreślał jego wielokulturowość, odbudowaną (jego zdaniem) w oparciu o licznych przybyszów z zagranicy. – Polacy i Ukraińcy mają najwyższy w Europie genotyp… perski, czyli syryjski w dzisiejszym rozumieniu – snuł swoje teorie podczas spaceru po Starym Mieście były już polityk. Palikot zdecydowanie zaprzeczył też pogłoskom o powrocie do polityki, „chociaż obecna sytuacja w Polsce strasznie go wkurza”. Jednocześnie rozmówca red. Kuźniara wyraził poparcie dla Roberta Biedronia, prezydenta Słupska, podkreślając, że wiąże z nim spore nadzieje na autentyczną zmianę atmosfery politycznej i świadomościowej w kraju.
Za materiał budżet województwa zapłacił 40 tys. zł. TAK