Bąk i lew, czyli dyskusja radnego i wójta

Jerzy Lewczuk zarzucił nam, że zamieszczając tekst „Wójt Izbicy zaszalał w internecie” bagatelizujemy zagrożenie koronawirusem. Zasugerował, byśmy napisali poważny tekst o przyczynach odwołania imprezy z okazji Dnia Kobiet. Nie zauważył, że zrobiliśmy to już tydzień wcześniej.

W ostatnim numerze „Nowego Tygodnia”, w tekście „Wójt Izbicy zaszalał w internecie”, opisaliśmy dyskusję, która pojawiła się w sieci, gdy Jerzy Lewczuk, z powodu zagrożenia koronowirusem, odwołał wielką imprezę z okazji Dnia Kobiet. Decyzja ta nie spodobała się np. radnemu gminy Krasnystaw Andrzejowi Bąkowi, który określił ją jako paranoiczną. W odpowiedzi Lewczuk pozwolił sobie na niewybredny żart z nazwiska radnego. „Panie Andrzej – puszczać Bąki – to nie panika, a profilaktyka” – skomentował wójt Izbicy. Później zasugerował radnemu, że nawet dzieci z Przedszkola w Izbicy są od radnego „bardziej inteligentne i mądre”.

Do dyskusji włączyła się internautka Oliwia, która wrzuciła link do strony genezanazwisk.pl. Można się z niej dowiedzieć, że nazwisko „Lewczuk” wywodzi się od „lewy, czyli znajdujący się po tej stronie ciała ludzkiego, po której znajduje się serce; po lewicy leżący; przewrotny, zły, naganny, niedobry, lewy świadek, czyli fałszywy”. „Faktycznie nazwiska znikąd się nie brały” – skomentowała Oliwia, a radny Bąk dodał: „A to sobie Jerzy Lewczuk strzelił w kolano”.

Po emisji tekstu wójt wysłał do nas wniosek o sprostowanie artykułu. Pomylił jednak pojęcia. Gazety prostują bowiem podane przez siebie nieprawdziwe informacje, a tych w tekście „Wójt Izbicy zaszalał w internecie” przecież nie ma. „Sprostowanie”, które wysłał wójt Lewczuk, jest więc w zasadzie komentarzem. Mieszkańcy gminy mają prawo poznać jego treść, dlatego przytaczamy ją:

„Odwołanie imprezy masowej planowanej z okazji Dnia Kobiet z powodu zagrożenia epidemią koronawirusa jest sprawą bardzo poważną i w mojej ocenie wymagającą rzetelnego i poważnego artykułu prasowego dotyczącego przyczyn podjęcia takiej decyzji. Tylko ubocznie pozwolę sobie zauważyć, że zalecenia odnośnie odwoływania imprez masowych formułują władze Państwa szczebla centralnego. Dlatego też uważam, że informacje o rozprzestrzeniającym się zagrożeniu wirusem i działaniach władz publicznych z tym związanych, w tym o odwoływaniu imprez masowych, nie powinny być okazją do kpin ze strony mediów ani obywateli, a szczególnie osób, które pełnią funkcje publiczne jako radni samorządowi.

Obecna sytuacja w tym zakresie, jak obserwujemy śledząc doniesienia medialne, jest nadzwyczaj poważna (…). Wykorzystywanie takiej poważnej przecież informacji do publikacji artykułu dotyczącego wpisów prywatnych osób w mediach społecznościowych, świadczy wyłącznie o poziomie autorów takich artykułów i wydawcy, który je publikuje. Zapewniam Państwa, że nie wszyscy mieszkańcy Izbicy korzystają z mediów społecznościowych, a jeżeli nawet z nich korzystają, to nie wszystkich mieszkańców Izbicy interesują żarty użytkowników tych mediów”.

Wójt komentuje też sprawę etymologii swojego nazwiska: „Nazwisko Lewczuk może tez pochodzić od słów z języków obcych: 1) imienia pochodzenia greckiego Leon, 2) hebrajskiego imienia Levi, 3) łacińskiego słowa leo, co oznacza Lwa. Nazwisko to może też pochodzić od staropolskiego rzeczownika lewczak, które oznaczało osobę leworęczną (mańkuta). Na marginesie pragnę zauważyć, iż mój dziadek Michał Lewczuk pochodził z Podlasia, gdzie nazwisko to było i jest bardzo popularne.

Nie wiem, jaka jest etymologia mojego nazwiska, jednak wynik, jaki uzyskałem w ostatnich wyborach, gdy ponad 60 procent głosujących obdarzyło mnie zaufaniem i fakt, że realizowałem i realizuję nadal konsekwentnie mój program wyborczy świadczy o tym, że mieszkańcy Izbicy nie uznali mnie za człowieka lewego w pejoratywnym znaczeniu tego słowa tak, jak sugerują osoby, które wypowiadają się na mój temat w mediach społecznościowych oraz w Państwa tygodniku”. (kg)