Banaszek, Fisz, Grabczuk i Manasterska-Raszka w ogniu pytań

O cenach wody, plakatach, inwestorach, o politycznej lojalności. Ale także – i co winno być najważniejsze – o przyszłości Chełma i jego mieszkańców. O tym dyskutowała czwórka kandydatów na prezydenta naszego miasta podczas debaty wyborczej organizowanej przez Nowy Tydzień. Obejrzało ją już kilka tysięcy osób i widzów wciąż przybywa. Mamy nadzieję, że ta polityczna konfrontacja pomoże wszystkim Państwu w podjęciu właściwej decyzji. I pamiętajcie, 21 października widzimy się przy urnach!


Jak przekonać ludzi noszących się z zamiarem wyprowadzki z Chełma do pozostania w mieście i jak namówić tych, którzy już wyjechali, by tu wrócili? Jakie najważniejsze miejskie inwestycje powinny zostać zrealizowane w ciągu najbliższych 5 lat? Jak ściągnąć tu prywatny kapitał? Jak wspierać chełmską oświatę? I jak walczyć ze smogiem?

Z tymi pytaniami zmierzyli się w pierwszej części debaty organizowanej przez Nowy Tydzień i firmę Netspeed kandydaci na prezydenta Chełma: Jakub Banaszek – KW Prawo i Sprawiedliwość, Agata Fisz – KW Agaty Fisz „Postaw na Chełm”, Dariusz Grabczuk – KKW Platforma Nowoczesna Koalicja Obywatelska oraz Justyna Manasterska-Raszka – KW Polskie Stronnictwo Ludowe.

I była to część, w której kandydaci snuli swoją wizję miasta, przedstawiając kluczowe elementy własnych programów wyborczych. Usłyszeliśmy m.in. o utworzeniu huba logistycznego oraz technologicznego, miasteczku medycznym, ściągnięciu dużych inwestorów, bezpłatnej komunikacji miejskiej, autobusach elektrycznych, 500 zł na pierwsze dziecko, wielkim kompleksie turystycznym, działkach za symboliczną złotówkę, obwodnicach i wyremontowanych drogach osiedlowych…

Oddaliśmy wam głos

Ale na pytaniach przygotowanych przez naszą redakcję się nie skończyło. W drugiej części głos oddaliśmy naszym czytelnikom, którzy za pośrednictwem profilu Nowy Tydzień na Facebooku mogli kierować pytania do kandydatów. Pierwsze dotyczyło narastającego problemu korków w mieście, zwłaszcza przed rondem przy „Kamenie” i było skierowane do całej czwórki.

J. Banaszek, A. Fisz i D. Grabczuk zgodnie przyznali, że Chełm potrzebuje obwodnicy południowej. Urzędująca prezydent przekonywała, że miasto sukcesywnie wykupuje działki pod jej budowę. Kandydat PiS stwierdził z kolei, że nie będzie nas stać na tak kosztowną inwestycję, konieczne są w jej przypadku środki zewnętrzne i wie, jak je pozyskać.

O tym, jak czasem trudno je pozyskać, mówiła A. Fisz odpowiadając na inne pytanie, dotyczące niezagospodarowanych do dziś Glinianek i braku krytego lodowiska. – W ostatnim czasie nie pojawiły się takie programy, aby można sięgnąć po środki na te inwestycje – odpowiedziała.

Kolejne pytania od czytelników również obracały się wokół pieniędzy. To skierowane do J. Manasterskiej-Raszki dotyczyło jej zapowiedzi uzupełnienia rządowego programu „500 plus” i przekazania chełmskim rodzinom wsparcia na pierwsze dziecko: – Ile to będzie kosztowało i skąd wziąć na to środki?

– Kilka milionów zł – rzuciła na wstępie kandydatka. Ale zaraz dodała, że nie należy tego traktować jako wydatek, lecz jako inwestycję. Aby ją podjąć chciałaby szerzej sięgnąć po środki zewnętrzne – pukać od drzwi do drzwi, od ministerstwa do ministerstwa. Do tego dochodzi jeszcze wielki kompleks turystyczny, który ma przyczynić się do zwiększenia wpływów do budżetu. Te abstrakcje trudno nawet skomentować.

O to, skąd wezmą pieniądze na realizację swoich obietnic wyborczych, zostali zapytani także J. Banaszek i D. Gabczuk. Tym bardziej, że w swoich planach mają także obniżenie podatków.

– Jeżeli postawimy na odpowiedzialny rozwój gospodarczy, sprowadzimy inwestorów, to zdecydowanie zwiększą się wpływy do budżetu. Wtedy nie będzie mowy o podwyższaniu podatków. Mało tego. Zapowiedziałem, że dla chełmskich przedsiębiorców podatki obniżę, dopóki bezrobocie w mieście nie spadnie do poziomu 8 procent – odparł kandydat PiS. Szansę na zwiększenie rozmiarów miejskiej sakiewki w napływie inwestorów upatrywał także D. Grabczuk.

Panie Dariuszu…

Podczas naszej debaty pozwoliliśmy czwórce kandydatów na prezydenta Chełma „przepytać się” nawzajem. Każdy zadawał pytanie każdemu. I przyznać trzeba, że w tej rundzie politycy wyraźnie się ożywili już po pierwszym pytaniu. Kierowała je kandydatka startująca z list PSL do D. Grabczuka.

– Czy uważa pan, że to w porządku, że w kampanii posługuje się pan wyłącznie swoim nazwiskiem, sugerując wyborcom, że będą głosować na pana bardziej znanego brata? – wytknęła. Kandydat przyznał, że wśród wielu materiałów wyborczych być może „zdarzyły się” takie z samym nazwiskiem. Ale to nie ma znaczenia. Nie ukrywam, że mój brat kandyduje do sejmiku województwa lubelskiego. Mieszkańcy nas jednak rozróżniają i będą wiedzieli na kogo oddają głos – odpowiedział kandydat Koalicji Obywatelskiej Platforma Nowoczesna, dodając, że mogą głosować na niego, jak i na brata.

J. Banaszek poprosił D. Grabczuka o wskazanie kosztu obietnic wyborczych, w tym wypłat 2 tys. zł dla absolwentów wyższych uczelni, którzy powrócą do Chełma i sprzedaży młodym mieszkańcom działek budowlanych za 1 zł. Żadne kwoty jednak nie padły – Grabczuk stwierdził, że te koszty poznamy w trakcie realizacji tej obietnicy. Z kolei A. Fisz poprosiła, by jako wieloletni radny wyliczył trzy dotychczas najważniejsze inwestycje w Chełmie. I tu padł wiadukt, planowana przebudowa ul. Rejowieckiej oraz Chełmski Park Wodny. – Choć, niestety, w tej chwili się nie bilansuje i przynosi straty – dodał.

Pani Agato…

Kwestia, o którą Agatę Fisz pytał D. Grabczuk, dotyczyła ekranów na Rejowieckiej. Kandydat uzyskał potwierdzenie, że obecny projekt przebudowy zakłada ich powstanie.

O wiele ostrzejsze pytanie skierowała do prezydent J. Manasterska-Raszka: – Nie rozmawia pani z mieszkańcami, nie wychodzi do nich i nie przychodzi na rady osiedla. Czy to w porządku?

– Mieszkańcy chcieli się ze mną spotykać. Przyjęłam setki osób, pochylając się nad ich problemami, próbując je rozwiązać. Zwiększyłam ilość dni przyjmowania interesantów na dwa wtorki w miesiącu – odparła A. Fisz.

– A w kolejce czeka się około trzech miesięcy. Gdy dzwoniłam, byłam do zapisania na 856. miejscu – skwitowała kandydatka PSL.

Z kolei J. Banaszek poprosił prezydent o wskazanie, ile razy podniosła podatki i o ile w związku z tym wyższa jest cena wody w Chełmie w porównaniu do Zamościa i do Białej Podlaskiej. – Regulacja stawek podatkowych w ostatnich latach miała miejsce zaledwie dwukrotnie – odparła A. Fisz i przypomniała, że pieniądze, które mieszkańcy wpłacają w formie opłat czy podatków, wracają do nich poprzez zadania, które realizuje zarówno samorząd, jak i spółki komunalne, w tym MPGK.

Jako że kandydat PiS ostatecznie nie uzyskał odpowiedzi na zadane przez siebie pytanie, przytoczył prezydent odpowiedź: – Płacimy więcej o ponad 3 zł. A w 2020 roku ta różnicą zwiększy się jeszcze o złotówkę, bo za metr wody i ścieków będziemy płacić wówczas 10 zł.

Panie Jakubie…

A. Fisz odwdzięczyła się J. Banaszkowi pytaniem o realizacje jego wyborczych obietnic z kampanii parlamentarnej. Kandydat PiS najwyraźniej tylko na nie czekał, bo choć posłem wówczas nie został, zapewnił, że swoje obietnice realizował. Cytował swój materiał wyborczy z 2015 roku i wyliczał, co zrobił jako doradca ministra zdrowia, a także szef gabinetu ministra przedsiębiorczości i technologii. Przedstawił też, co Prawo i Sprawiedliwość zrobiło w Chełmie w ciągu trzech lat. I podał tu kwotę – ponad miliard zł.

– To nie tylko pomoc dla chełmskiej uczelni, to nie tylko rekordowy kontrakt dla chełmskiego szpitala, ale to również remont elewacji w Bazylice, remont Państwowej Szkoły Muzycznej – wyliczał.

– A ja słyszę od mieszkańców, że trzy lata temu prowadził pan kampanię i wyjechał. A teraz pojawił się pan ponownie, na kolejną. Nie czułam, by samorząd na pana pracy na politycznych stanowiskach w Warszawie mógł skorzystać – ripostowała A. Fisz.

D. Grabczuk chciał zaś wiedzieć, czy to, co proponuje J. Banaszek w swoim programie wyborczym będzie mogło być zrealizowane, jeśli to nie on zostanie prezydentem. Usłyszał, że kandydat PiS nie widzi przeciwskazań, o ile tylko miasto zechce skorzystać z jego wiedzy. Natomiast J. Manasterska-Raszka spytała o to, gdzie planuje znaleźć mitycznych inwestorów, o których w Chełmie słyszymy od 30 lat.

– Miasteczko medyczne to nie są mrzonki, to się stanie. Została już podjęta decyzja o umiejscowieniu w Chełmie Wydziału Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, co będzie jednym z jego elementów – przekonywał. J. Manasterska-Raszka skomentowała, że tego typu inwestycje nie powstaną, bo nie ma dla nich miejsca, w przeciwieństwie do zagłębia turystycznego, które ona chce tu stworzyć.

Pani Justyno…

J. Banaszek zrewanżował się pytaniem, gdzie rzekomo miałby stanąć ten wielki kompleks turystyczny. I gdy kandydatka wyliczała możliwe lokalizacje skwitował, że są zatem wolne tereny w Chełmie, gdzie mogą powstawać inwestycje – także te, które on zapowiada.

J. Manasterska-Raszka od A. Fisz otrzymała pytanie o jej zachowanie w stosunku do polityków partii, z ramienia której startuje do wyborów. – Mam wrażenie, że nie docenia pani tego, co z naszym koalicjantem, czyli Polskim Stronnictwem Ludowym, zrobiliśmy w ostatnich latach, jak zmieniło się nasze miasto – wytknęła prezydent.

Kandydatka PSL nie zamierzała zmieniać swojego zdania i po raz kolejny w ostrym tonie skwitowała działania ludowców przez ostatnie 12 lat. – Niekonieczne te inwestycje było trafione. Bezrobocie rośnie, długi rosną, miasto się wyludnia – odparła Manasterska-Raszka.

– Realizacja tych wielomilionowych inwestycji wymagała zaangażowania wielu osób. Wśród nich są ci, którzy startują z tych samych list, co pani. Ja uważam, że wykonali oni kawał dobrej roboty i dziwię się, że pani nie jest w stanie tego docenić – odparła A. Fisz.

Kandydatka PSL Dariusza Grabczuka zapewniała natomiast, że jej program wsparcia dla rodzin, nie spowoduje perturbacji budżetowych.

Dlaczego ja?

Ostatnia cześć debaty to po 2 minuty dla każdego kandydata. To był czas, w którym każdy miał przekonać mieszkańców Chełma, by to właśnie na niego oddali głos. I mamy nadzieję, że za sprawą debaty ułatwiliśmy państwu podjęcie tej decyzji.

Osoby, które nie mogły obejrzeć debaty na żywo, zapraszamy na profil „Nowy Tydzień” na Facebooku, gdzie udostępniony jest jej 1,5-godzinny zapis, a także na Youtube i kanał „Nowy Tydzień”. Równocześnie dziękujemy wszystkim, którzy organizacyjnie i technicznie wsparli nas przy organizacji tego wydarzenia. (mg)