Będą burzyć, ale gdzie?

– Czy Krasnystaw ma plan pomocy osobom, które mają zostać wywłaszczone pod budowę drogi ekspresowej nr 17 i kolei dużych prędkości, czy miasto oszacowało zyski i straty związane z tymi inwestycjami i wie, jakie konkretnie nieruchomości mają być pod nie zajęte? – chce wiedzieć miejski radny Grzegorz Brodzik.

Mieszkańcy Krasnegostawu i całego powiatu od miesięcy żyją sprawą planowanej budowy kolei dużych prędkości, mającej biec przez nasze tereny do Centralnego Portu Komunikacyjnego, mającego powstać w centralnej Polsce. Właściciele domów, gospodarstw i firm, które wedle przedstawionych koncepcji mogą zostać wywłaszczone na ten cel, głośno protestują. Obawy o dorobek swojego życia mają również właściciele nieruchomości, które mają zostać przejęte pod budowę odcinka drogi ekspresowej S17 Piaski – Hrebenne, mającego przecinać tereny m.in. miasta i gminy Krasnystaw. O te dwie budzące wielkie obawy inwestycje pytał na jednej z ostatnich sesji Rady Miasta Krasnystaw radny Grzegorz Brodzik z Porozumienia Ziemi Krasnostawskiej.

– Z zapowiedzi CPK wynika, że wykup gruntów i decyzja lokalizacyjna dokonująca wywłaszczeń ma nastąpić w 2023 roku. Czy miasto posiada plan zabezpieczenia osób dotkniętych możliwą decyzją o wyburzeniu ich domów? Czy jest przygotowane na ewentualność przygotowania dla nich lokali zastępczych? To samo dotyczy budowy S17, gdzie nieoficjalnie mówi się o wyburzeniu na terenie miasta 25 zabudowanych nieruchomości – wskazywał Brodzik, dociekając również, czy ratusz ma już rachunek zysków i strat, jeśli chodzi o zobowiązania podatkowe, jakie pociągną za sobą dla kasy miasta te inwestycje. Jeśli takich danych jeszcze nie ma, chciałbym uczestniczyć w przygotowaniu analiz – zaznaczył radny.

W odpowiedzi sekretarz miasta Renata Stangryciuk stwierdziła, że urzędnicy skierowali do lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Centralnego Portu Komunikacyjnego wnioski o wskazanie nieruchomości na terenie Krasnegostawu, które zostaną zajęte pod budowę zarówno S17, jak i kolei dużych prędkości. Odpowiedzi nie ma do dziś. Miasto zwróciło się też do obu instytucji o przedstawienie procedury wywłaszczeniowej nieruchomości oraz zasad zapewnienia lokali zastępczych dla osób zamieszkujących działki, które zostaną przeznaczone pod inwestycje, ale też nie doczekało się żadnych wyjaśnień.

Sekretarz wyjaśniła, że w tej sytuacji, nie mając danych, nie sposób było dokonać analizy zysków i strat, jakie spowodują planowane przedsięwzięcia, ale takie kalkulacje, również dotyczące kosztów społecznych, zostaną przeprowadzone po otrzymaniu odpowiedzi z GDDKiA oraz CPK. (s)