Bez czarnych wizji

Zagrożenie epidemią koronawirusa w Polsce i na świecie stawia przed ludźmi mnóstwo nowych wyzwań. Rodzice muszą stawić czoła lękom dzieci, stają przed koniecznością wyjaśnienia im tego, co się dzieje. O tym, jak rozmawiać z dziećmi o pandemii, opowiada Marta Wrzosek, psycholog, ekspert Fundacji Dorastaj z Nami.

Marta Wrzosek – Samo pytanie o to, jak rozmawiać z dziećmi, już wskazuje na ważny aspekt tego tematu – należy właśnie rozmawiać. Przede wszystkim rozmawiać. Zaczynam od żartu, ale sytuacja jest bardzo poważna. Pamiętajmy, że decyzje rządu zapadły bardzo nagle, szkoły zamknięto z dnia na dzień. To oznacza, że pedagodzy, wychowawcy i nauczyciele nie zdążyli porozmawiać z dziećmi, szkoły nie zdążyły przeprowadzić apeli, pogadanek edukacyjnych, godzin wychowawczych. Niektóre dzieci zostały same w domach, szczególnie nastolatkowie.

– Rodzice wielu z nich musieli pójść do pracy, z nadzieją, że oni są przecież duzi, dadzą radę. Tymczasem nastolatkowie zostali sami i namiętnie przeszukują serwisy internetowe, powielając często nieprawdziwe informacje i domysły.

M.W.: – Tak. Dlatego to naprawdę ważne, by znaleźć czas na rozmowę o epidemii, zapobiec temu, by młodzi ludzie czerpali wiedzę o tej trudnej dla wszystkich sytuacji wyłącznie z internetu, bowiem są tam treści bardzo różne, często niepotwierdzone, rozpowszechniające fałszywe dane, tzw. fake newsy, już nie mówiąc o teoriach spiskowych i bardzo negatywnych, katastroficznych scenariuszach.

– Dobrze, więc rozmawiać. Ale jak?

M.W.: – Wszystko zależy od naszego rodzicielskiego wyczucia, ale także od naszej wiedzy na dany temat. Oczywiście dostosujmy przekazywane informacje do wieku dzieci. Te w wieku szkolnym mają już pewną wiedzę z lekcji biologii…

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 20.04.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.