Bił nawet będąc podejrzanym

Ta decyzja sądu mogła okazać się tragiczna w skutkach dla mieszkanki Włodawy. Sędzia odrzucił wniosek prokuratury o aresztowanie jej konkubenta, który od dłuższego czasu znęcał się nad kobietą. W efekcie jej partner ponownie ją odwiedził i używając rękoczynów usiłował zmusić do wycofania zeznań.

Mieszkaniec Włodawy od dłuższego czasu znęcał się nad swoją partnerką. Do awantur dochodziło przede wszystkim, gdy sobie wypił, ale na trzeźwo też nie żałował kobiecie wyzwisk i razów. W końcu, gdy po jednym ataku furii dotkliwie pobił konkubinę grożąc jej śmiercią, ta zdecydowała się powiadomić policję. Po interwencji i przesłuchaniu mężczyźnie zabroniono spotykania się i zbliżania do partnerki, choć prokurator chciał, by domowy tyran został aresztowany.

Prokuratura włodawska złożyła nawet zażalenie na tę dziwną decyzję, ale początkowo nie przyniosło to efektu. Za kraty bandyta trafił dopiero wtedy, gdy ignorując zakaz zbliżania się przyszedł do mieszkania byłej partnerki i ponownie ją pobił, strasząc, że jak nie odwoła zeznań go obciążających, to ją zabije. Pod koniec grudnia Prokuratura Rejonowa we Włodawie zakończyła śledztwo kierując przeciw podejrzanemu akt oskarżenia. Wcześniej był już karany za podobne przestępstwa, więc tym razem będzie odpowiadał w warunkach recydywy. (bm)