Blokują dojazd do szkoły

„Horror”, „chaos”, „dramat” – tak w gorzkich słowach rodzice dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 6 opisują to, co dzieje się każdego ranka przy placówce. Nie można wjechać i wyjechać ze szkolnego parkingu, bo cała ulica jest zastawiona samochodami okolicznych mieszkańców.

Każdego ranka, przed godziną 8, na ulicy Powstańców Warszawy w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 6 rozgrywają się dantejskie sceny. To walka o każdy centymetr wolnej przestrzeni, aby znaleźć miejsce i bezpiecznie wysadzić dziecko z samochodu. Rodzice narażają się, zatrzymując na jezdni, bo zatoczki są zajęte, a wjazd na parking przy szkole praktycznie niemożliwy. Cała ulica zastawiona jest prywatnymi samochodami okolicznych mieszkańców, a pomiędzy autami lawirują uczniowie. Jest niebezpiecznie i panuje chaos.

– Było źle, a jest jeszcze gorzej. Odkąd spółdzielnia remontuje parking przy pobliskich blokach, przy „Szóstce” nie ma gdzie wcisnąć szpilki. Już wcześniej był problem, a teraz szanse na zaparkowanie pod szkołą spadły całkiem do zera. Nie ma jak przejechać, nie wspominając o już o minięciu się z autem jadącym z naprzeciwka – skarżą się rodzice uczniów SP6.

O tym, że droga do szkoły jest niebezpieczna, a wjazd i wyjazd z parkingu placówki znacznie utrudniony, dobrze wie dyrektor „Szóstki”, Andrzej Kosiniec. Dlatego wystąpił do miasta o ustawienie znaku zakazu postoju w zatoczkach przy budynku szkoły w godz. 7:30 do 16, aby mieszkańcy osiedla przestali tam parkować. Analogiczny znak stoi około 200 m dalej, przy przedszkolu.

– Oznakowanie przy Szkole Podstawowej nr 6 pojawi się na przestrzeni najbliższych tygodni, na pewno do końca roku – zapewnia Damian Zieliński z gabinetu prezydenta Chełma.

Również do końca roku, jak mówi Maciej Cieślak, zastępca prezesa ChSM, potrwa remont osiedlowego parkingu przy sąsiedniej ulicy. (pc)