„Bomba” z wolnego

SPS EKO RÓŻANKA – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 1:0 (0:0)
1:0 – Jankowski (80 wolny).
SPS EKO: Witkowski – Łobko, Żakowski, Kruk, Flis (46 E. Mikulski), J. Gołąb (59 Chwedoruk), Sobów, Jankowski, Magdysh, Romaniuk, M. Gołąb. Trener – Sławomir Skorupski.
HETMAN: Znój – Gieleta, Wójcik, Skrypczyński, Hawerczuk, Grzegórski, Szymczuk, Chojda, Więckowski, Stępniak, Kufrejski. Trener – Tomasz Tuczyński.
Sędziowali: Bryda oraz Kawiński i Skubisz.

Hetman przyjechał do Różanki w mocno okrojonym składzie. – Z powodu choroby nie mogli dziś zagrać np. Bielak, Kasperek, Armaciński i Świderski, a za kartki pauzował Rycerz. Cały mecz graliśmy nie dokonując zmian, w połowie drużynę stanowili juniorzy – mówi Andrzej Koprucha, kierownik zespołu z Żółkiewki. Mimo poważnych ubytków kadrowych Hetman grał nieźle, a przede wszystkim bardzo walecznie. W I połowie na listę strzelców mogli wpisać się Kufrejski i Stęniak, ale brakowało im precyzji. – Chciałem podziękować chłopakom za postawę w tym spotkaniu, gdybyśmy dysponowali naszą optymalną jedenastką na pewno byśmy mogli w Różance wygrać – dodaje Koprucha. Goście i tak byli bliscy wywalczenia jednego punktu. Długo utrzymywał się wynik 0:0, choć gospodarze mieli kilka szans na zdobycie bramki. W 20 min. Magsysh zamiast podawać do lepiej ustawionego Jakuba Gołębia zdecydował się na strzał i nie trafił. W 36 min. Łukasz Jankowski minął dwóch obrońców, już miał strzelać, ale piłka odskoczyła mu od nogi. W 40 min. ładnie z dystansu uderzył Romaniuk, ale i jemu zabrakło precyzji. SPS Eko biło głową w mur. Sporo ożywania w grę gospodarzy wniósł Chwedoruk, który pojawił się boisku w 59 min. – Zagrał naprawdę dobre zawody, kilka razy rozciągając grę, przyspieszając ją. Sam również mógł wpisać się na listę strzelców, ale minimalnie chybił – mówi Antoni Kruk, kierownik zespołu z Różanki. Mecz rozstrzygnął się w 80 min. Jankowski potężnie huknął z rzutu wolnego z 30 m i piłka zatrzepotała w bramce Hetmana. Znój nie miał szans. – Wyszedł mu strzał życia, gdyby nie ten wolny zremisowaliśmy. Szczęście dziś było po stronie Różanki – podsumowuje Koprucha. (kg)