Burmistrz Zonik z najwyższymi zarobkami

Hieronim Zonik, burmistrz miasta i gminy Siedliszcze, w 2019 roku zarobił najwięcej spośród samorządowców z powiatu chełmskiego. Na jego konto wpłynęło ponad 165 tys. zł. Na przeciwległym biegunie znalazła się wójt najbiedniejszej gminy w regionie, Dubienki, Krystyna Deniusz-Rosiak. Przez cały rok zarobiła 101 254 zł.

Już wszystkie gminy opublikowały komplet oświadczeń majątkowych za 2019 rok. Ostatnią było miasto i gmina Rejowiec. Pod lupę wzięliśmy tym razem zarobki burmistrzów i wójtów. Kto ile dostał i jakie są rozbieżności w wynagrodzeniach samorządowców. Wszyscy przekroczyli 100 tys. zł, co jeszcze kilka lat temu dla wielu włodarzy było nieosiągalne. Wójtowie, oprócz pensji, dostali również „trzynastki”, a niektórzy także nagrody jubileuszowe.

W ubiegłym roku najmniej zarobiła Krystyna Deniusz-Rosiak, wójt gminy Dubienka, która ma najniższy budżet spośród wszystkich samorządów w powiecie chełmskim. Jej roczny dochód brutto to 101 254 zł. Deniusz-Rosiak rządzi pierwszą kadencję i to też zapewne miało wpływ przy ustalaniu jej wynagrodzenia przez radę gminy.

Niewiele więcej od niej zarobił wójt gminy Sawin Dariusz Ćwir. Kwota 107 582 zł przy zdecydowanie wyższych dochodach Sawina od Dubienki nie jest za wysoka. Wójt nie ma jednak zbyt dobrych notowań w radzie gminy, dlatego też jego pensja wrażenia na innych włodarzy nie robi. Przypomnijmy, że gdy w 2014 roku po raz pierwszy obejmował urząd, zarabiał około 6 tys. zł brutto.

W ubiegłym roku między 110 tys. zł a 120 tys. zł zarobili Dariusz Stocki z gminy Kamień – 115 778 zł, Joanna Jabłońska z gminy Leśniowice – 116 178 zł, Zdzisława Deniszczuk z gminy Wierzbica – 117 111 zł i Zdzisław Krupa z gminy Rejowiec Fabryczny – 118 559 zł. Pierwsza trójka, podobnie jak Deniusz-Rosiak, to nowicjusze, ale kierowane przez nich gminy mają wyższe budżety od Dubienki. Miesięczna płaca w graniach 9 tys. zł brutto nie wydaje się ani za niska, ani za wysoka.

Zdzisław Krupa z kolei ma najdłuższy staż za stanowisku wójta spośród wszystkich włodarzy w powiecie chełmskim, ale kierowana przez niego gmina zawsze narzekała na niskie dochody. Ostatnio uległy one poprawie, bo na terenie gminy Rejowiec Fabryczny pojawiło się kilka nowych firm, które płacą podatki, dzięki czemu wzrosły wpływy do budżetu. Zarobki kolejnych wójtów są już znacznie wyższe. 125 729 zł w 2019 roku dostał Henryk Gołębiowski, włodarz dynamicznie rozwijającej się gminy Wojsławice. Kto wie czy rada gminy w najbliższym czasie nie zechce podnieść wójtowi wynagrodzenia, bo jego działania rzeczywiście zmieniają Wojsławice.

Nieco więcej, bo 127 916 zł, zarobił burmistrz Rejowca Fabrycznego, Stanisław Bodys. Wychodzi na to, że włodarz nieco ponad 4-tysięcznego miasteczka w ubiegłym roku miesięcznie dostawał ponad 9,8 tys. zł.

Pensje aż siedmiu samorządowców w 2019 roku przekroczyły 130 tys. zł. Wszyscy gminami rządzą od kilku kadencji. Różnice w zarobkach aż sześciu z nich są nieznaczne. 130 211 zł zarobił Henryk Maruszewski, który stanowisko wójta gminy Białopole objął jesienią 1994 r. Nieco więcej, bo 130 620 zł dostał Tadeusz Górski, burmistrz miasta i gminy Rejowiec. On z kolei gminą rządzi od 2002 roku.

131 373 zł – tyle natomiast wyniosło roczne wynagrodzenie Wojciecha Sawy, wójta gminy Dorohusk. Rządzi nią od ponad 11 lat. Ciut więcej, bo 131 771 zł otrzymał Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm, dysponującej największym budżetem spośród wszystkich samorządów z powiatu chełmskiego. Kociuba stanowisko objął ponad 20 lat temu i trzeba przyznać, że dla zdecydowanej większości mieszkańców stworzył dobre warunki do życia, budując drogi, wodociągi, sieci kanalizacyjne.

Podium, jeśli chodzi o roczne wynagrodzenie włodarzy gminy z powiatu chełmskiego, otwiera Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź. W listopadzie minie 10 lat, od kiedy objęła stery w gminie. W 2019 roku zarobiła 132 117 zł. To trzeci wynik wśród samorządowców. Drugą co do wielkości pensję otrzymał Kazimierz Smal, wójt gminy Ruda-Huta. Smal przejął władzę w 2005 roku i wcale nie zamierza z niej rezygnować. Konsekwentnie realizuje swój plan, choć Ruda-Huta należy do gmin z najniższymi dochodami własnymi. W minionym roku dostał 133 491 zł.

Więcej od niego zarobił tylko burmistrz miasta i gminy Siedliszcze, Hieronim Zonik. Na jego konto w ciągu całego 2019 roku powędrowało 165 240 zł. Zonik Siedliszczem rządzi już prawie 30 lat. W ostatnich kadencjach gmina rozwinęła się do tego stopnia, że Siedliszcze mogło skutecznie ubiegać się o odzyskanie praw miejskich. (s)