Chciał skoczyć z wiaduktu

Na sygnale do Zawadówki gnała we wtorek wieczorem (26 lutego, po godz. 19) karetka pogotowia z chełmskiej stacji ratownictwa.

Pogotowie wezwał świadek, który zauważył stojącego na wiadukcie młodego mężczyznę. Desperat chciał skoczyć na tory. W rozmowie z ratownikami przyznał, że załamał się po ostatnich przeżyciach i chce ze sobą skończyć. Na szczęście udało się go odwieść od tego ostatecznego kroku. 32-latek został przetransportowany na oddział psychiatryczny chełmskiego szpitala. (pc)