Chełm odczuje dobrą zmianę?

Mimo napiętego programu wizyty w Chełmie, wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki znalazł czas na rozmowę z Marcinem Futymą, redaktorem naczelnym „Nowego Tygodnia”.

 

Marcin Futyma: – Lubelskie nie kończy się na Lublinie a odnosimy wrażenie, jakby tak było. Inne miasta województwa, jak np. Chełm, omijają choćby duże, kluczowe unijne inwestycje. Ludzie, którzy tu żyją, odnoszą wrażenie, jakby rządzący o nich zapomnieli. Czy tak jest?
Mateusz Morawiecki: – To, co dzieje się w mniejszych, powiatowych miastach jest bardzo symptomatyczne dla rozwoju całego kraju. A nasi poprzednicy zupełnie o tym zapomnieli. Przez co rzeczywiście Polska Wschodnia, a w szczególności region Lubelszczyzny, wygląda jak biała plama na mapie kraju. Nasz obóz polityczny chce to zmienić. Kładziemy nacisk na zrównoważony rozwój.
– A konkretnie?
– Przede wszystkim musimy pamiętać, że nie ma rozwoju gospodarczego bez sprawnej i funkcjonalnej infrastruktury. Stąd kluczowe jest lepsze połączenie Chełma z innymi obszarami Polski. Sytuację tego regionu znacznie poprawiłaby przede wszystkich droga ekspresowa S12. Nie bez znaczenia dla całego województwa jest także budowa międzynarodowego szlaku Via Carpatia, który w ciągu najbliższych lat ma szansę powstać, jeśli nie w całości, to przynajmniej na kluczowych odcinkach.
– Drogi, owszem, są ważne. Czy są jednak jakieś inne pomysły jak wzmocnić ten region? Czy możemy liczyć na rządowe wsparcie?
– Wsparcie – to jest bardzo dobre sformułowanie. Takich miast jak Chełm, gdzie brakuje zakładów pracy, jest w Polsce wiele. Nie ma takiej możliwości, aby rząd wpompował w nie pieniądze, żeby otwierał w nich fabryki. Może za to wspierać pewne inicjatywy – i to będziemy robić. Chcemy udrożnić mechanizmy inwestycyjne firm, a w szczególności wesprzeć mikro- i małe przedsiębiorstwa, których w tym regionie jest najwięcej. M.in. poprzez szerokie programy poręczeń i gwarancji, a także wspierania eksportu.
– Czy mowa też o eksporcie na Ukrainę?
– Wielokrotnie podkreślaliśmy, że zależy nam na tym, aby odbudować nasz handel z Ukrainą. Chcemy, aby przedsiębiorcy z Lubelszczyzny, z Chełma, byli ekspansywni, aby korzystali z tego, że znajdują się w pasie przygranicznym. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że choć Ukraina to duży i chłonny rynek, to jest to także rynek ryzykowny z punktu widzenia płatności. Dlatego też w przypadku tego kierunku eksportu kluczową rolę odgrywają właśnie programy gwarancji.
– W Chełmie duże nadzieje wiąże się z powstaniem kopalni węgla kamiennego.
– Zdajemy sobie z tego sprawę. O to, aby taka kopalnia powstała, bardzo zabiega m.in. pani poseł Beata Mazurek. Musimy jednak pamiętać, że konieczna jest restrukturyzacja całego sektora węgla kamiennego. Mogę obiecać, że kwestie tej inwestycji będziemy dokładnie analizować z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim.
– Panie wicepremierze, i na koniec – czy Chełm odczuje dobrą zmianę?
– Staramy się wypracować najlepsze rozwiązania dla poszczególnych regionów. Takie, które rzeczywiście będą budowały nowe miejsca pracy i tworzyły lepsze perspektywy dla ludzi. Myślę, że zarówno inwestycje infrastrukturalne, jak i wsparcie dla przedsiębiorców, które tu kierujemy, właśnie temu się przysłużą.