Chełmianie zdemaskowali fałszywego wolontariusza w Gdańsku

Wolontariusz w Gdańsku zbierał na modernizację oddziału paliatywnego szpitala w Chełmie. Gdy zagadnęli do niego turyści z Chełma, zmieszany oddalił się szybkim krokiem. – Nie mamy umowy z żadną fundacją ani stowarzyszeniem, które prowadziłoby zbiórkę w naszym imieniu – mówi dyrektor lecznicy Kamila Ćwik.

Nietypowa sytuacja spotkała turystów z Chełma, którzy wybrali się nad morze. Spacerując po plaży w Gdańsku natrafili na wolontariusza, który zbierał do puszki datki na oddział paliatywny w szpitalu w Chełmie.

– Z ciekawości zagadnęliśmy do niego czy chodzi o szpital w dzielnicy Chełm w Gdańsku, ale stwierdził, że chodzi o Chełm w województwie lubelskim – opowiadają nasi Czytelnicy. – Ale gdy przyznaliśmy się do tego, że przyjechaliśmy właśnie z Chełma i zaczęliśmy dopytywać, dlaczego aż w Gdańsku zbiera na nasz szpital, zaczął się plątać w tłumaczeniach, aż w końcu oddalił się szybkim krokiem.

Najwyraźniej był to naciągacz. – Nie chcę nikogo oskarżać, ale nie mamy żadnej umowy ani z fundacją, ani stowarzyszeniem, które miałoby prowadzić jakąkolwiek zbiórkę na nasz szpital – mówi Kamila Ćwik, dyrektor chełmskiej lecznicy.

„Wolontariusz” zapewne nie spodziewał się zdemaskowania na drugim końcu Polski. Ciekawe, na jaki szpital teraz będzie zbierał? (bf)